Czytasz wypowiedzi wyszukane dla hasła: Tlumacz slownik

Bojkot forum - czas je zamknąć

"Nowy" najpierw naucz się ortografii, a później pisz
o szerokich horyzontach - nawet nie masz pojęcia o czym mówisz,
w dodatku kaleczysz język polski, bo ortografii uczyć się nie chciało -
widziałeś chociaż kiedykolwiek słownik ortograficzny? Tylko nie
tłumacz się, że jesteś dyslektykiem. Sens istnienia forum polega na tym,
że można pisać o wszystkim (z uwzględnieniem regulamunu forum).
Chodzi przede wszystkim o to, że admin kasuje wątek bez uzasadnienia,
dlaczego temat został skasowany, a jeżeli poszczególne wpisy mu nie pasują,
to niech kasuje pojedynczy wpis, a nie cały wątek. Temat tego
wątku miał sprowokować dyskusję dotyczącą cenzury na forum. Rozumiem
kasowanie postów, które zawierają wulgaryzmy albo oczerniają (czyli piszą
nieprawdę) osobę z imienia i nazwiska (takie posty często dobrze się mają),
ale jeżeli wyrażają opinię (bez wulgarnych słów) na temat jakiegoś zjawiska,
to dlaczego mają kasowane?
Czy te wątki które skasowano podchodziły pod ten paragraf:
"Agora SA informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wątków i komentarzy umieszczanych przez użytkowników na Forum. Usuwane mogą być jedynie listy o treści reklamowej lub <<rażąco sprzecznej>> z zasadami Netykiety, zgodnie z Regulaminem Forum."

Jak widzicie nie zbojkotowałem forum.

 » 

"Kartofelgate" dotyczyła jednak "buraków"?

Wielki slownik polsko-niemiecki, warszawa 1970
Schurke -lotr, lajdak galgan
Podreczny slownik niemiecko polski, warszawa 1989:
Schurke - lotr,lajdak. dran
Podreczny slownik Niemiecko -polski,Warszawa 1983:
Schurke - lotr,lajdak,dran
Techland:
Schurke - galgan, dran,lotr
Pozdrawiam tlumacza Pana Kaczynskiego

Tlumacz Kaczynskiego:
Schurke - zlodziejaszek

"Kartofelgate" dotyczyła jednak "buraków"?

dziecko drogie,
czy zdarzylo ci sie w zyciu cos przetlumaczyc oprocz listu od cioci? bo jak nie,
to sie moze powstrzymaj od przesadnego slownikowania. Wez sobie ten Bardzo
Wielki Slownik (Piprek azaliz?) i sprawdz kilka przypadkowych hasel, ktorych
znaczenie w miare dobrze znasz w jednym i drugim jezyku, to przekonasz sie, ze
moze on sluzyc co najwyzej jako przewodnik po archaizmach.
Schurke to wcale nielatwe slowo i uwazam, ze tlumacz (prawdopodobnie i tak
przypadkiem - sadzac po reszcie tekstu) niezle z tego wybrnal, choc mnie
osobiscie podobalyby sie bardziej Kaczynskie - lobuzy.
I prosze mnie wyprowadzic z bledu, ale czy to nie bylo tak, ze milosciwie nam
panujacy JW Kaczor dowiedzial sie o artykule z prasy i z polskich przedrukow?
Wiec skad ta mowa tlumaczu Kaczynskiego?
nara

Linguistic Administrators A5 - kto idzie na testy?

Dzieki za komplement! :-) Jestem z charakteru przeciwnikiem metnego gadania
albo przesadnego idealizowania. Teksty na egzaminach sa dosyc proste do
zrozumienia, ale BARDZO trudne do przetlumaczenia. I tu nie pomoze zaden
slownik. Nie wiem, jakie nastawienie maja osoby przystepujace do tego konkursu,
ale prawie wszyscy, ktorych ja znam i sie dostali, studiowali filologie albo
jezykoznastwo i dzieki temu nie mieli klopotow ze zrozumieniem tekstu, tylko z
ladnym i sensownym jego przetlumaczeniem. A tak na chlopski rozum: co to za
tlumacz, ktory nie rozumie zwyklego tekstu (nie mowimiy o technicznych,
fachowych itd.) i potrzebuje slownika???? W taki sposob, to i pan Jasiu, co
pracowal 5 lat na czarno na budowie w Niemczech przetlumaczy wszystko, jak mu
sie da slownik.
Mam konktakt z bylymi kolegami. I oni sami nie za bardzo rozumieja, po co jest
ten nowy konkurs, skoro wszystkie etaty sa juz obsadzone albo stalymi albo
kontraktowymi. A ta zapowiadana fluktuacja jakos na razie w obole nie
nastapila.

 » 

Konkurs dla tlumaczy a glosariusz UKIE

Gość portalu: tlumacz napisał(a):

> potlumaczyc - kilka przemowien kilku czolowych politykow euopejskich na
tematy UE.

Czytjac Twojego posta przypomnialo mi sie, ze w konkursie dla Niemcow w zeszlym
roku na polskim egzaminie bylo jakies durnowate przemowienie Kaczora na temat
polityki europejskiej. Potem biedni Niemcy sie nas pytali, co ten Kaczor mial
na mysli wypowiadajac zdanie x. Ale tu oczywiscie zaden slownik nie pomoze, bo
Kaczor tak metnie cos rzucil, ze za cholere nie bylo wiadomo o co chodzi.

Programy do tłumaczeń

Programy do tłumaczeń
Witam serdecznie

Poszukuje "dobrego" oprogramowania do wspomagania tłumaczeń rosyjsko-
polskich.Zdaje sobie sprawe,że głowa+słownik jest tym najlepszym, ale mimo
tego postanowiłem się wspomóc elektroniką.

Na internecie nie ma stron do tłumaczeń polsko-rosyjskich,lub sa bardzo,
bardzo słabe.Poszukuje zatem jakiegos produktu płatnego.Natrafiłem
na "Tłumacz i Słownik Rosyjsko-Polski" Wyd. KOMPAS, 2004,Czy ktos juz go
uzywał,albo może polecic jakis solidny program?

pozdr
Artur

Jaki słownik rosyjsko-polski i polsko-rosyjski

Myślę, że podstawą nadal pozostaje stary, dobry (z braku lepszego) Wielki
słownik ros.-pl. i pl.-ros. Wiedzy Powszechnej. Plus słowniki specjalistyczne.
Plus słowniki rosyjsko-rosyjskie i Google. Polecam stronę www.gramota.ru/
Stanowczo nie polecam tzw. Wielkiego słownika PWN. Kupiłam go w wersji
elektronicznej, bo lubię korzystać z takich słowników, ale "wielki" jest tylko
dlatego, że został sztucznie rozdęty przez dodanie mnóstwa imion własnych,
nazwisk i nazw geograficznych.
Niezłym "średnim" słownikiem jest Kompakt plus wydawnictwa Rea, ale do tłumaczeń
profesjonalnych to za mało. Znajomy tłumacz wyznaje zresztą zasadę, że trzeba
mieć jak najwięcej słowników, bo nawet w najmniejszym można przypadkiem znaleźć
słowo czy wyrażenie, którego nie ma w dużych. Ale w dobie Internetu to jakby
nieaktualne.

mówiący słownik pol-fra na CD

Sama szukalam i w dalszym ciagu szukam takiego cuda. Przez pewnien czas korzystalam ze slownika na Onecie, ale za ktoryms razem widzac bledna albo nielogiczna definicje zrezygnowalam. Znalazlam - nie jest cudowny, ale jest - "Tlumacz i Slownik Jezyka Francuskiego" (pl-fr, fr-pl), wydane przez Kompas. Wymowy oczywiscie nie ma, ale przynajmniej slownik jest dosc rozbudowany i sensowny (poki co bledow nie znalazlam, a korzystam z niego dosc intensywnie). Dodatkowa rozrywke zapewni translator Natomiast samej wymowy nawet nie ma Le Petit Robert na CD (tylko niektore wyrazy maja nagrania, wszystkie transkrypcje fonetyczna). Nie wydaje mi sie, by w ogole takie cos istnialo. Niestety

Doradźcie słowniki

Doradźcie słowniki
Koleżanki i Koledzy,
Proszę o polecenie dobrych słowników PL>FR, FR>PL.
Grupa użytkowników to inżynierowie firmy o profilu
telekomunikacyjnym, francuski narazie na poziomie raczkującym

Mój typ to póki co Słownik naukowo-techniczny francusko-polski i
polsko-francuski, WNT.

Czy jest sens nabycia translatora. typu FRANCAIS TRANSLATOR - CD-
ROM, Wyd. Techland? Jako tłumacz języka angielskiego nie uznają
translatorów. Ale może dla nie-tłumaczy ma to sens? Podpowiedzcie...

a ja te czasy wspominam z lezka ....

Dziekuje za wyjasnienie. Niepotrzebnie sie fatygowales, bo te
informacje moglam sobie sama przeczytac w Wikipedii.
Sadzilam, ze interesuje ciebie rzeczywiste zrodlo pochodzenie tego
slowa, a nie pozniejsze interpretacje i uogolnienia.
W XIV wieku wlasnie w ten sposob przetlumaczono je z lacinskich
psalterzy na polski. Trudno spekulowac dzis o tym kogo mial na mysli
sredniowieczny tlumacz. Pewne jest, ze dla okreslenia czarnoskorego
czlowieka uzyl slowa Murzyn nigdy nie widzac go na oczy. Jedyne
informacje jakie byly mu dostepne znalazl u Aethiopsa.

Okreslenie Maurowie odnosi sie do ludnosc Polnocnej Afryki
zamieszukjacej obszar dzisiejszej Algerii, Maroka i Mauretanii.

POniewaz interesuje cie etymologia i lingwistyka polecam prace Émile
Benveniste, wybitnego lingwisty, ktory w swym 'Slowniku instytucji
indo-europejskich' wyjasnia wiele lingwistycznych i etymologicznych
watpliwosci. Problem w tym, ze slownik jest napisany w sposob raczej
nieprzystepny dla neofitow. No i nie wiem czy zostal przetlumaczony
na polski.

słowniki

Ja ściągnąłem z półki w Empiku za jedyne 100 zł "Tłumacz i słownik języka
angielskiego 2" To cacko zawiera translator, tłumacz stron internetowych oraz
780 000 haseł w słowniku. Super sprawa i jakość automatycznego tłumaczenia
całkiem niezła. Tobie również polecam zassać to z Empiku :)))

MI czy MNIE? - do polonistów

"Ja" w celowniku, czyli "mi", nie może być używane w takich pozycjach, na które
regularnie pada akcent logiczny, tzn. na początku i na końcu zdania oraz w
połączeniach z przyimkami.
Formy akcentowanej "mnie" używa się wtedy, gdy chce się wyróżnić właśnie ten
zaimek.
Przykłady:
Mnie (nie: mi) nie tłumacz takich oczywistości.
Pozwól mi (nie: mnie) się wytłumaczyć.
Skierował się ku mnie (nie: ku mi) z groźną miną.
Podoba mi (nie: mnie) się to forum.

zob. "Słownik poprawnej polszczyzny", red. A. Markowski, Warszawa 2004.

jak dlugo trzeba sie uczyc niemieckiego?

Jak długo trzeba się uczyć niemieckiego? Nie da się tego określić, to przecież
zależy od każdego z osobna, jak się uczy, czy lubi ten język itd... Jeżeli
jesteś zagranicą to powinno ci to pójść szybciej, niż np trwałoby to w Polsce,
ponieważ masz bezpośredni kontakt z językiem (tego ci zazdroszczę;)). Ale i tak
wszystko zależy od ciebie. Sama przyznałaś że brakuje ci wiele słów, więc ucz
się słownictwa, czytaj i tłumacz,tłumacz,tłumacz!!! Po prostu wzbogacaj
codziennie swój własny słownik i będzie ci coraz łatwiej.Ja bardzo rzadko
uczyłam się kiedyś słówek (języka uczę się 6 lat), a jak od niedawna zaczęłam
codziennie kuć po parenaście,paredziesiąt wyrazów szybko poczułam tego efekty
(piszę pamiętnik po niemiecku i coraz mniej zaglądam do słownika!!). :)
Powodzenia.

Cwiczenie z wykorzystaniem pol-tran, dobry pomysl?

Cwiczenie z wykorzystaniem pol-tran, dobry pomysl?
Bardzo zalezy mi na Waszej opinii, dlatego zakladam nowy watek. Moi uczniowie wykorzystuja czesto slownik internetowy pol-tran zamiast normalnego slownika. Nie pochwalam tego, ale nie jestem w stanie z tym walczyc, wiec chcialam uczniow pokonac ich wlasna bronia. Mozna tym pol-tranem tlumaczyc cale zdania i krotkie teksty. Oczwiscie wychodza z tego niezle kwiatki. Postanowilam wrzucic tam jakies krotkie teksty lub pojedyncze zdania dla mniej zaawansowanych, patrzec co wyjdzie i dawac uczniom te "przetlumaczone" teksty do korekty. Musieliby stwierdzic, czy uzyty zostal dobry przypadek, czy slowo zostalo uzyte w dobrym kontekscie i jesli nie, tekst taki poprawic. Mialoby to ten plus, ze taki "tlumacz" dziala na podobnej zasadzie jak mozg obcokrajowca mowiacego w danym jezyku. Moze tez anglojzyczni uswiadomiliby sobie potrzebe istnienia przypadkow. Co Wy na to?

elektroniczny slownik EN <-> PL

elektroniczny slownik EN <-> PL
duzo tlumacze z angielskiego na polski i odwrotnie i przydałby mi sie jakis
slownik elektroniczny, ktory jest zintegrowany z wordem (lub innym programem)
do tego spopnia, ze wystarczy kliknąc na słowo i slownik pokazuje odpowiednie
slowo w drugim jezyku.
niekoniecznie musi to byc automatyczny tlumacz. czy ktos zna jakis pomysl?

dzieki

PORADZCIE MI COS :-) PLISSKA

Proszę bardzo.Ta książka ma w Polsce kilka tytułów i przekładów(!) autorstwa
genialnego R.Stillera,możesz je sobie porównać,bo w tym wypadku to bardzo
ciekawe zajęcie.Do języka powieści trzeba się przyzwyczić,tłumacz zamieszcza
jednak słownik.Generalnie jest to historia o młodym chłopaku,któremu największą
przyjemność w życiu sprawiają dwie rzeczy:fizyczne znęcanie nad ludżmi[ z
zabijaniem i gwałtem włącznie] oraz muzyka poważna [z Beetowenem na czele]
Hmmm...a najmilej zabijać przy dzwięku wspomnianej muzyki.Sporo sarkastycznego
humoru,doprowadzanie każdej sytuacji do nonsensu,pozornie oczywiście
sensownego,pokazanie "specyficznej" resocjalizacji jako prania mózgu.Bardzo
poledam i radzę nie zrażać się na początku językiem.Na
podstawie "Mechanicznej..." Kubrick nakręcił film o tym samym tytule.

poszukuje osoby miłej i sympatycznej

sponsor60 napisał:

> Concordia parvae res crescunt, discordia maximae dilabuntur (Sal.Iug.10,6) et
> non ad vanam captandam gloriam, non sordidi lucri causa, sed quo magis
veritas
> propagetur.

No cóż, na pewno posiadasz słownik cytatów łacińskich...

> Języki współczesne to bedzie Twoja domena, o ile Ciebie przyjmę.

O, jeśli dama do towarzystwa jeszcze będzie musiała tyrać jako tłumacz
symultaniczny, to z długów, sponsorze60, nie wyjdziesz. Poza tym sponsor, który
nie włada językami współczesnymi (widzę, że nawet z polską ortografią masz
kłopoty), zupełnie mnie nie interesuje.

> W wolnych chwilach czytując Ars Amatoria niejakiego Ovidiusa Naso zabawiam
się
>
> piciem wina.
> rzecz jasna głównie liczę forsę i Ty także, nie bacząc na to, jak luksusową
> niewiasta jesteś, bedziesz do tego zmuszoną.

Przykro mi, forsy nie liczę i nie będę jej liczyć. Ja ją jedynie WYDAJĘ.

Pozatym przyjmuje wszystkie Twe
> warunki.

Wybacz, ale nie udowodniłeś, że nie umrę z Tobą z nudów. Moje warunki są więc
dla Ciebie kompletnie bez znaczenia.

Jednak niezbędne jest zgłoszenie pocztowe na adres jak podano w
> inseracie.
> Z powazaniem - sponsor60.

Wobec powyższych moich zastrzeżeń, zgłaszam desinteressement.

Pomoc w tłumaczeniu książki

Kropko,

>Z pełną sympatią: może lepiej nie tłumaczyć tematów, o których
> nie masz pojęcia. Każda dziedzina ma swój "slang" i nawet znając świetnie
> język, można napisac wierutną bzdurę, w dodatku szkodliwą.

No pewnie, że najchętniej tłumaczyłabym literature piękną, cóż z tego, skoro nie
ma popytu... A na poradniki są. Nie zabieram się za książki dla specjalistów,
tylko dla zwykłych ludzi, którzy chcą sobie w domu wyhodować np. cytrynę z
pestki. I staram się to robić z głową: nie mam dostępu do książek o podobnej
tematyce, mnóstwa słowników ani grona znajomych znających się na rzeczy pod
ręką, więc szukam w internecie (dla wyjaśnienia dodam, że chwilowo rzuciło mnie
do Szwecji). Dlatego zapisałam się na to forum - i pytam. Jeśli kogoś irytuje
lub bawi poziom moich pytań, trudno, niech nie czyta albo niech się śmieje,
śmiech to zdrowie. Ale znajdą sie też pewnie tacy, którzy mi odpowiedzą i pomogą.

A tak nawiasem mówiąc nie znam wielu ogrodników czy botaników mówiących po
szwedzku... Choć może słownik by wystarczył?

> Jako przykład podam anegdotkę z mojego podwórka. Pewien bardzo znany i świetny
> tłumacz zrobił "łagodne życie śliwek" z "Martwej natury ze śliwkami". A że
> rzecz dotyczyła Picassa, serce zabiło mi mocniej na wieść o zupełnie nowym,
> dotąd nieznanym obrazie :))

Widocznie nie zapisał się na żadne forum... ;)
Mam nadzieję, że nie przerobię kaktusa na karambolę, a Wy mi w tym pomożecie :)

Pozdrawiam
Marta

zostałam zaproszona jako biegły

hej, ja miałam swój debiut na sali rozpraw w zeszłym miesiacu. Najlepiej zgłoś
się do wydziału , który cie powołał i poproś o zapoznianie się z aktami sprawy-
wynotuj ważniejsze rzeczy z których trzeba się przygotować. "Mój" świadek
zeznawał w sprawie dotyczącej sprawy budowlanej więc musiałam powtórzyć
słownictwo typu "koparka", "wozidło" itp., oczywiście oprócz słownictwa
prawniczego. Poza tym, co mnie zaskoczyło, to to że po tym jak przetłumaczyłam
odpowiedż świadka sędzia dyktował to pani setnotypistce swoimi słowami, więc
tak naprawdę to tłumaczenie wyglądało: swiadek-tłumacz -sędzia. . Generalnie
jest to ciekawe doświadczenie i nie ma się co bać, warto mieć przy sobie jakiś
slownik tak na wszelki wypadek. Powodzenia!

jak to wycenic??

Przeczytałem wszystko jeszcze raz i coraz bardziej mnie to dziwi.
1. 33 TYSIĄCE zwrotów z dziedziny programowania komputerów - to bardzo duży
słownik, chyba większy od każdego wydanego do tej pory po polsku.
33 tysiące x 25 znaków = teoretycznie ok. 460 stron po 1800 znaków. W
rzeczywistości kilka lat pracy dla zespołu doświadczonych informatyków
znających różne języki programowania, metody pracy, algorytmy, procedury, itp.
(Na pewno nie kilkadziesiąt dni - miałem na myśli kilkaset, ale drgnęła mi
ręka).
2. Zleceniodawca rozmawia z anglistką, która dopiero co ukończyła studia, z
programowaniem komputerów nie miała nic wspólnego i dopiero zaczyna pracować
jako tłumacz.

Nie widzę żadnej szansy na wykonanie takiej pracy przez jedną osobę.

Słownikowa Lista Przebojów (&Wybojów)!

Słownikowa Lista Przebojów (&Wybojów)!
Witam!

Podczytuję to forum od jakiegoś czasu, ale debiutuję w roli postotwórcy .
Jako początkujący tłumacz staram się skompletować bazę słownikową, często
jednak mam wątpliwości który słownik z danej dziedziny wybrać, jakie
wydawnictwo, itp. Może podzielicie się swoimi doświadczeniami – które ze
słowników z danej dziedziny uważacie za absolutną podstawę, które okazały się
niewypałem (a autorów należałoby skazać na pracę w kamieniołomach), a które
dobrze się sprawdzają? Uzasadnienia mile widziane. Interesują mnie przede
wszystkim słowniki ang-pol i pol-ang, ale myślę, że i inne języki będą
przydatne. Dziedziny – jakie Wam tylko przyjdą do głowy – ekonomia, prawo,
technika, informatyka, nauki ścisłe, tańce ludowe, itp. itd.

Pozdrawiam

Nieve

PS Wiem, że pojawiały się już wątki o poszczególnych słownikach, ale może
byśmy zebrali opinie w jednym wątku? (No tak, pierwszy post na forum i
wychodzi na to, że już się rządzę... Forgive me!

Sposób na szybkie i łatwe zostanie tłumaczem?

> ostro pojechałas,

To z irytacji. Sorry. I do apologize.

> ale nie masz racji. Problem w tym , że słowniki piszą ludzie
> nie znający się na rzeczy, dla których nie istnieje różnica np. między radą
> nadorczą a zarządem

Ale nie masz racji. Jak już pisałam, używam słownika Fundacji Kościuszkowskiej.
Tak się składa, że znam ludzi, którzy robili ten słownik: moi koledzy i moi
wykładowcy z Instytutu Filologii Angielskiej UAM, specjaliści od tłumaczenia,
niektórzy przysięgli. Możesz mi wierzyć, doskonale orientują się w różnicach
pomiędzy radą nadzorczą a zarządem.
Nie zmienia to faktu, że i w tym słowniku zdarzają się błędy. W każdym słowniku
są błędy, przecież jesteśmy tylko ludźmi. Dlatego zawsze sprawdzam słownikowe
sugestie w sieci. Ale twierdzić, że dobry tłumacz nigdy nie korzysta z żadnych
słowników - no wybacz, to przecież kpiny.

Sposób na szybkie i łatwe zostanie tłumaczem?

Ależ słownik "zwykły" nie służy do tłumaczeń specjalistycznych ani do tego, żeby
zeń dosłownie przepisywać znajdujące się tam znaczenia, tylko raczej posiłkując
się nimi dojść do tego jedynego właściwego w danym kontekście. Oczywiście, że
słownikom nie należy ślepo ufać, dobry tłumacz powinien być czujny i
podejrzliwy. Ale zbytnie poleganie na własnej pamięci i niechęć do zaglądania do
słowników prowadzi zazwyczaj do jeszcze gorszych rezultatów, w rodzaju "Miała
oczy jak kwiat kukurydzy" [cornflower!!].

Masthead amplifier - co to????

Dlaczego slownik techniczny ...
... nie pomaga w tlumaczeniach technicznych?

> I jeszcze takie zdanie: "If passive antenna with DC short is used, 13V power
> is automatically switched off". Pasywna antena z... ???

Jesli uzyta pasywna antena zwiera napiecie stale, to zasilanie 13 V zostanie
automatycznie wylaczone.

Slownik nie pomaga, jesli tlumacz nie zrozumialby tlumaczonego tekstu nawet we
wlasnym rodzimym jezyku .

MfG

C.

szybkość tłumaczenia

Jednak nie można zapominać, że biura określają czas, w jaki trzeba się uwinąć i szybkość niestety się liczy. Tłumacz, ktory nie jest w stanie przetłumaczyć określonej ilości tekstu w okreslonym czasie, odpada w przedbiegach...Fachowiec="specjalista w jakiejś dziedzinie" (słownik języka polskiego PWN). Nie ma co się obruszać...

wynagrodzenie tłumacza na etacie

Jeszcze jedna kwestia mnie nurtuje, bo jej nie znalałam - ile stron
do przetłumaczenia "wchodzi" w ten pakiet 3000zł? Od ilu stron
liczycie ekstra? Bo to nie jest jasne a chyba również ważne...
No i czy tłumacz pracuje na CAT-ach czy nie, bo to, że ma biurko,
słownik i komputer, to raczej jest oczywiste

Telewizja niegramatyczna

A NIkka uzywa tego samego slownika co ten tlumacz... Tak sie sklada ze terrific
nie ma nic wspolnego ze starszliwosciami :-) Pan STanislawski walnal byka i o
ile slownik jego jest nienajgorszy to jednak jest kilka ¨pulapek" - proponuje
zakup innego slownika... Najlepiej angielskiego...
PS. Prosze nie analizowac mojej polszczyzny - nie uzywam juz na codzien i zanika
ku mojemu przerazeniu :-)

slowniki online

www.kursy-online.pl/pliki/dll/slowniki-tlumacz-zpksoft.zip
to nie jest slownik, przystosowan do strony, ale popros jakiegos znajomego ktory to potrafi zrobic, zeby przelecial Ci po plikach jakims wyrazeniem regulrnym i zrobil ze slow tablice, np PHPowe, bo pwnie w tym najprosciej napisac serwis.

Pozdrawiam.

Próśzyński i Spółka

Zgłaszam się z opóźnieniem, bo mnie nie było. Współpracuję z Prószyńskim od
lat, był okres pewnego kryzysu, ale teraz jest tak, jak pisze Donatta: kasa
według umowy i punktualnie, stosunki bardzo miłe i mimo pewnych skoków w bok
(spowodowanych chęcią przetłumaczenia konkretnej książki), zawsze wracam na
łono. Żebyż tak jeszcze wydawali wszystko, co zlecili do tłumaczenia! Mimo
wypłaty pełnego honorarium, każdego "półkownika" przeżywam bardzo boleśnie.
Chyba każdy tłumacz to rozumie. Donatto, czyżbyś robiła dla nich jakiś słownik?
Pytam, bo też jestem leksykografem (z wykształcenia i praktyki, chociaż to
dawne dzieje). Kiedyś w P. proponowali mi pracę przy słowniku angielsko-
polskim, ale odmówiłam, bo wzrok już nie ten, a poza tym teraz kręci mnie
raczej literatura.

Czy to jakaś mania, czy co? (do tłumaczy ang)

Czy to jakaś mania, czy co? (do tłumaczy ang)
Ponoć na tym forum bywają tłumacze, więc zapytam, bo właśnie znalazłam to w
kolejnej książce i mam juz dosyć...
Jak to jest, że ja - zwykły człowiek, wcale nie tłumacz, znający angielski
jako-tako, wiem, że garage to po angielsku warsztat samochodowy (ciekawe skąd
ja to wiem, skoro podręczny słownik Stanisławskiego tego nie podaje?)
natomiast profesjonalni tłumacze piszą, że pan X prowadził garaż, albo że pan
Y pracował w garażu i miał wielu klientów, bo był dobrym fachowcem, albo
ze "stacja benzynowa wygladała supernowocześnie chociaż nie było garażu do
naprawy samochodów"
Może bierze się to stąd, że tłumacze znają ten nieszczęsny angielski a nie
znają polskiego? Bo inaczej tego sobie nie potrafię wytłumaczyć.
Ale na logikę biorąc, to widac z tekstu, że chodzi o warsztat naprawy
samochodów, czy stację obsługi, a nie o garaż w polskim znaczeniu.
Albo "lunatic" - czemu tylu tłumaczy pisze - lunatyk - chociaż z kontekstu
wyraźnie wynika, że chodzi o zwykły epitet "wariat"?

Ktoś mi to wyjasni?
Bo ja juz nie mam siły domyślać się co chciał powiedzieć autor zanim go
tłumacz nie "podrasował".

Biblioteka Jugosłowiańska

"BENEŠIĆ JULIJE (1883–1957), pisarz chorw.; organizator życia kult. w
Chorwacji, 1921–26 i 1939/40 dyr. Chorw. Teatru Nar. w Zagrzebiu; zasłużony w
dziedzinie pol.-jugosł. współpracy kult.; 1930–38 wydał w Polsce 13 tomów
Biblioteki Jugosłowiańskiej — pol. przekłady dzieł klasyków chorw., serb. i
słoweń.; tłumacz utworów A. Mickiewicza, J. Słowackiego, S. Żeromskiego, W.S.
Reymonta i in. (1957 nagroda sekcji pol. Pen Clubu); Gramatyka języka
chorwackiego czyli serbskiego (1939), antologia pol. poezji, słownik chorw.-
pol.; felietony, rozprawy, wspomnienia Osiem lat w Warszawie (1985)."

Dzięki niemu się to zaczęło....a potem proponuje google ;)

uroczy punkt umowy wydawniczej

1. Ciekawie cytujesz :)
2. Nie odnosiłem się do sytuacji, jaka może nastapić przyszłości, tylko do tej
opisanej.
3. sjp.pwn.pl/haslo.php?id=60090
3.1. Jak rozumiem sytuację opisaną przez przecinak, wydawca chce za normalną
stawkę chce zrzeczenia sie praw do przekładu na zawsze. Nieładnie :-)
3.2. Spójrz na to: "Tłumacz oświadcza, że nie powierzył żadnej organizacji
zbiorowego zarządzania prawami autorskimi ochrony i zarządzania swoimi
prawami autorskimi w zakresie prawa wydawania utworów w ich przekładzie".
Chyba nie będziesz twierdzić, że wydawca MA PRAWO domagać się rezygnacji
tłumacza z ochrony prawnej oraz finansowej? Moim zdaniem takie żądanie to
rzecz wprost niebywała!
4. Wobec powyższego, pozwoliłem sobie powiedzieć, że skoro wydawca tak sie
zachowuje, to moim zdaniem usiłuje wywrzeć brzydki wpływ na tłumaczkę - patrz
słownik języka polskiego. Słowo "szantaż" ma wymiar nie tylko prawny, także
inny, obiegowy.
5. Wydaje mi się, że poczułeś się urażony jako wydawca. Więc doprecyzuję: miałem
na mysli wyłącznie tego konkretnego wydawcę i metodę opisaną przez przecinak.
Ale w tej kwestii podtrzymuję swoje zdanie: to jest działanie w myśl zasady
"skoro jest tylu bezrobotnych tłumaczy na rynku, to ci mający zlecenie zgodzą
się na wszystko". W tym przypadku na warunki bardzo złe.

nowe pytanka do pewnie starego juz tutaj tematu

nowe pytanka do pewnie starego juz tutaj tematu
Witam:-)
rozpoczelam wlasnie prace nad slownikiem tematycznym, ale szczerze
mowiac nie mam pojecia jak dalej poprowadzic te sprawe. Szukac
wydawnictwa zaraz na poczatku, kogos kto bedzie tym zainteresowany
czy dopiero jak powstanie juz jakas wieksza czesc? No i
najwazniejsze. Czy konieczne jest wyksztalcenie w danej dziedzinie,
tzn. slownik ekonomiczny pisany przez ekonomiste znajacego jezyk
obcy? Czy moze tlumacz, ktory konsultuje sie ze specjalista i dziala
na materialach zrodlowych.

Z gory dziekuje:-) czekam na wszelkie informacje

Jestem francuzem

dzień dobry

Dziękuję panu za z pani odpowiedź.
Ale mam dużo z zadanie na pani pojąć.
możesz pisać czasownik kto są w to słownik :
portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html?tr=fra-poldziękować
Patrice

Tlumaczenie materialow na polski

Tosho, uwierz Nataszce, proszę.
Żebyś tylko wiedział, ile ja głupot w życiu się natłumaczyłam, pod którymi w
żaden sposób bym się nie podpisała. Nie jestem filologiem, mam swój zawód - ale
nie ponoszę odpowiedzialności za nie swoje głupoty, które ktoś wyraził w znanym
mi języku, a mnie zmuszono do przetłumaczenia ich na język polski. Np. na
międzynarodowych spotkaniach związanych z polityką nikt sie nie pyta tłumacza,
czy zgadza się z mówcą.
W niewielu tylko przypadkach udało mi się przekazać czytelnikowi/słuchaczowi 2
wersje: autora i moją. Z reguły tego się nie robi. Tłumacz ma przetłumaczyć
(miałam kiedyś takie powiedzonko: tłumacz winien być dokładny i obojętny jak
słownik) i odejść.
Jesli da sie udowodnić, że dr Michalak NIE przetłumaczył tekstu - to oczywiście
nie powinien figurować jako tłumacz - ale to inna bajka.

achtung mydalikosze, dejta pozur

Fyrlok, Chopie złoty dobrze szkryflosz, fajnie ześ sie lodezwol Ślązoku.

Pyrsk Pieronie z OS.

Tłumacz:
www.mhk.katowice.pl/korfanty/dane/gwara.htmwww.republikasilesia.com/RS/slownik

to mężczyzna jest przedstawicielem ludzkości.

Nie jest dla mnie normatywny słownik, który słowo "humanity" oznaczjące naturę
ludzką , człowieczeństwo tłumaczy jako gatunek ludzki, bo to zuepłnie dwa inne
znaczenia.

Oxford to słownik naukowy ,podręczny mechaniczny tłumacz onetu to systemik
komputerowy, nie wiadomo nawet przez kogo zredagowany...Outlet jest tam
tlumaczony jako polski-rynek:)

TELL ME MORE włoski

TELL ME MORE włoski
Sprzedam kurs do nauki języka włoskiego: TELL ME MORE (2płyty principianto,
2płyty intermedio i 2 płyty avanzato) obejmujący 6CD. Jest to pełny kurs,
przydatny zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych w nauce tego
pięknego języka. O programie wiele jest w internecie. (cena sklepowa to
prawie 300 zł, u mnie dużo taniej).

Dysponuję również innymi materiałami do nauki j. włoskiego:
- słownik wł.-pol., pol.-wł.
- In italiano (2CD)
- Eurotalk (2CD)
- Lingua Match 3
- tłumacz stron internetowych wł.pol., pol.-wł.
- obustronny translator
- Język włoski dla Polaków – D. Zawadzka (skan bardzo dobrej książki do
gramatyki)
- kompendium gramatyki
- zbiór testów (również maturalne)

Cena do uzgodnienia (na pewno rozsądna)

Kontakt:
tacomaco@tlen.pl

ludzie czym wy sie zajmujecie???????

Ja na przykład pracuję jako tłumacz (między innymi). Więc na forum wchodzę, jak
mi się wena zawiesi albo jakiś specjalistyczny słownik z internetu mi się
przydługo ładuje. Albo jak przez wyszukiwarkę tropię dziwny wyraz, żeby
przynajmniej kontekst jakiś znaleźć (ostatnio było to słowo "pomological").

FAQ - odpowiedzi na Wasze pytania

Nie znam języków obcych.Co znaczy to słowo?
Słownik ang-pol/pol-ang:
portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html?tr=ang-auto
Słownik fra-pol/pol-fra:
portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html?tr=fra-auto
Słownik niem-pol/pol-niem:
portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html?tr=nie-auto

Klapy tłumaczy.

Gość portalu: Buba napisał(a):

> dzis "oldboya" jako "stary chlopiec"! Powinno byc "absolwent". Ktos mu dal
> slownik do reki i on przeczytal, ze "old" to stary, a "boj" to chlopiec.
> Kolejny "deszczowy" tlumacz!!!
Też mi się to nie podoba, ale po pierwsze istnieje już film pt. 'Absolwent', a
po drugie to ten film chyba nie mówi o absolwentach?

Dowcipy

n.rafalik napisał:
> bóbr po rosyjsku to BOBR... polecam slownik

посмотрите, зелу52:
portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html?qs=b%F3br&tr=ros-auto&x=0&y=0
bóbr - бобр

Nieznajomość angielskiego.............?

ja jestem w anglii od 3 miesiecy i nie znam angielskiego wogóle a przynajmniej
nie znałam,urodziłam tutaj dziecko i jakos leci jak mam isc np. do lekarza to i
tak trzeba wczesniej dzwonic to zazwyczaj dzwoni mój mąż z zaznaczeniem
tłumacza.Choc nie zawsze ten tłumacz przybywa zabieram wtedy ze sobą słownik i
rozmówki i jakos sie dogaduje.No powiem ze nie jest lekko ale pomalutku jakoś
idzie ,takie podstawowe zwroty to miałam popisane na kartce zeby w razie czego
móc coś powiedzieć,o cos zapytac i z dnia na dzien zapamietuje ich coraz
więcej.Chodz w dalszym ciągu kruluja u mnie 2 zwroty "jestem z Polski" i "nie
mówie po angielsku" a i jeszcze trzeci to "nie rozumiem" to tak wrazie jak
rzeczywiście nie potrafie nic pojąc.A zdarzało sie np. w szpitalu po porodzie
co prawda mąz był ale nie cały czas, tłumaczka zreszta tez wpadała tylko na
chwile no ale jakoś leci i mam nadzieje ze zacznie mi do tej mojej opornej
głowy wchodzic coraz
wiecej.
pozdrawiam

OjJakie wy jesteście biedne i pokrzywdzone ojojoj

To jak juz jestes razem z kami taki genialny i robicie kariere, to zainwestuj w
komputerowy slownik jezyka polskiego. I nie tlumacz sie, ze jestes poza Polska.
To nie jest niewiedza tylko totalne niechlujstwo. Robic blad w slowie "tak" to
brak szacunku dla czytajacych a nie niewiedza. Plonk.

M.

Zjedli bulteriera, bo myśleli, że to świnia

romanpidlaszuk napisał:

>Piszesz nazwe miasta Kijow mala litera?
>Czlowieku ty jestes pustym wiesniakiem, nie obrazajac tutaj rolnikow.

Czyli wg ciebie jak ktoś jest wieśniakiem to robi błędy - no to gratuluje ci ! -
na Ukrainie wygląda na to wieśniaki nie umieją pisać.
Ale w Polsce jest inaczej, po za tym jestem z Miasta. A kijów napisane jest małą
bo pogardliwie!

Ty jesteś w takim razie wieśniakiem bo gdzie twoje śćźóąężł - tylko nie tłumacz
się że nie masz ustawionych Polskich literek w klawiaturze. Jeśli chcesz abym
nie uważał cię za wieśniaka oto twój słownik: śćźóąężł - kopiuj sobie i wklejaj
literki.

Tak w ogóle to kijów - ale beznadziejna nazwa hehe

Cuchnie wschodem i prowincjonalnie !

Zastanawiało mnie dlaczego taki prowincjonalny "Ukrainiec" ma dostęp do neta no
ale jak siedzisz w stanach to wszystko jasne ! Ja oceniam Ukrai

Zjedli bulteriera, bo myśleli, że to świnia

>Piszesz nazwe miasta Kijow mala litera?
>Czlowieku ty jestes pustym wiesniakiem, nie obrazajac tutaj
rolnikow.

Czyli wg ciebie jak ktoś jest wieśniakiem to robi błędy - no to
gratuluje ci ! -
na Ukrainie wygląda na to wieśniaki nie umieją pisać.
Ale w Polsce jest inaczej, po za tym jestem z Miasta. A kijów
napisane jest małą
bo pogardliwie!

Ty jesteś w takim razie wieśniakiem bo gdzie twoje śćźóąężł - tylko
nie tłumacz
się że nie masz ustawionych Polskich literek w klawiaturze. Jeśli
chcesz abym
nie uważał cię za wieśniaka oto twój słownik: śćźóąężł - kopiuj
sobie i wklejaj
literki.

Tak w ogóle to kijów - ale beznadziejna nazwa hehe

Cuchnie wschodem i prowincjonalnie !

Zastanawiało mnie dlaczego taki prowincjonalny "Ukrainiec" ma dostęp
do neta no
ale jak siedzisz w stanach to wszystko jasne ! Ja oceniam Ukrai

R. rodziców, składki, prezenty-szkoła przetrwania

Jestem nauczycielką i tak sobie poczytuję Wasze wypowiedzi. Cruello, chyba trochę przesadzacie z tymi prezentami dla wychowawczyni. Własnie oddałam swoją 3 klasę gimnazjalną, ale aż brwi mi się unosiły gdy czytałam o tych prezentach(imieniny?). Nie dajcie się zwariować, większość n-li, wbrew temu co sądzi o tym reszta społeczeństwa, nie potrzebuje do szczęścia prezentu i to takiego co m-c. Miłe są kwiaty na DEN, koniec roku, jak ktoś lubi, Dzień Kobiet, ale reszta to już przesada. Na mikołajki i wigilię panie (demokratycznie wybrane heheh)z trójki klasowej kupowały dla wszystkich takie same czekoladki, chętne dzieciaki przynosiły obrusiki, świeczki, barszczyk instant i ok.Na koniec 3 klasy dostałam słownik poprawnej polszczycny, ale najfajniejsza była prezntacja multimedialna z wierszykami hiphopowymi i zdjęciami przygotowana przez moich uczniów. Nie przyszłoby mi do głowy przychylniej patrzeć na kogoś tylko dlatego, że dał mi komplet srebrnej biżuterii (moje koleżanki dostawały takie prezenty, ale tylko na zakończeni gimnazjum, wtedy już nikomu nie wydaje się to chyba przekupstwem, a podziękowaniem).NHie mam więc sklepiku ze srebrną biżuterią, a nawet jestem o kilkadziesiąt złotych uboższa (z pensji 890), bo padło nam ksero, na nowe kasy nie ma, bo nie ma wpłat na Radę Rodziców, a dzieciaki muszą na jakichś testach się przygotować. Rozumiem Twoje rozgoryczenie, tłumacz rodzicom, że sami jesteśmy sobie winni skorumpowanego państwa jakie mamy, bo to my, nawet kiedy nie trzeba biegniemy gdzieś z prezentami, ale nie myśl też, że wszyscy n-le oczekują tej biżuterii i skorup.

Darmowy tlumacz do Microsoft Office

Darmowy tlumacz do Microsoft Office
Posiadacze pakietu Office 2003 moga sie zaopatrzyc w darmowy slownik
angielsko-polski i nawzajem. Slownik umozliwia tlumaczenie bezposrednio w
edytowanym dokumencie. Kierunek tlumaczenia slownik wybiera na podstawie
zaznaczonego jezyka edytowanego dokumentu. Tlumaczy niezaleznie od formy
fleksyjnej. Wspolpracuje z Word, Excel, PowerPoint, Outlook, Publisher, Visio
i OneNote. Na tejze stronie dodatek do sciagniecia ServicePack nr 2.

Link do sciagania:
www.microsoft.com/poland/office/default.mspx

profesjonalne słownik multimedialne

profesjonalne słownik multimedialne
Znacie może, macie w domu i polecacie? Jest słownik PWN, dosyc drogi i
tłumacz Collinsa polecany przez Stowarzyszenie tlumaczy. który wybrac? Chodzi
mi o porządny słownik.
A może ktoś wie, gdzie można sciągnąc częśc polska Polish-English dictionary
PWN (duże wydanie), czy była do tego wydawana płytka, tak jak do części
angielskiej. Podzielcie się swoimi doświadczeniami? Dzięki.

Ameryka dopinguje, gdy satyryk zadaje nokaut te...

taa, jestem tłumaczem i dokładnie dlatego nie używam wielkich liter,
tak dla odpoczynku

jeśli chodzi o to, co jest potrzebne, żeby być tłumaczem: talent
niewątpliwie, bez tego to raczej nie warto nawet zaczynać
bardzo dobra znajomość obu języków - jasne
ale... po paru latach to właśnie teksty o maszynach można w miarę
nieźle przekładać, katalogi i specyfikacje (jeśli ma się uczciwy
słownik)
co do tekstów prasowych i innych bardziej przegadanych: można i po
paru latach, pewnie... ale po paru latach wychodzi to tak mniej
więcej jak tu
taki "paroletni" tłumacz baaardzo się boi odejść od oryginału
skutki widać

czy zależy mi na tym, żeby zawód tłumacza był doceniany? a cóż mnie
to obchodzi, całkowicie mi wystarcza że ja osobiście jestem
doceniana ;)
profesja zresztą tragicznie zeszła na psy dzięki entuzjastycznie
nastawionej młodzieży, której się coś tam wydaje... a potem takie
stare wygi jak ja muszą tekst tłumaczyć od nowa
młodzież przy okazji zepsuła też rynek :(

co do skandalicznie niskich stawek: nie należy pracować dla biur
tłumaczeń (chyba że są to biura zagraniczne oczywiście)
albo można przekonać dobrego klienta że niczego tak bardzo nie
potrzebuje jak stacjonarnego tłumacza u siebie na etacie ;)
tylko wtedy lepiej jest jednak coś umieć ;)

ile lat ja pracuję w zawodzie to w sumie niestotne, jakby troszkę
dłużej niż paręnaście ;)
ale wiem jedno: z każdą stroną wklepaną w klawiaturę przybywa mi
umiejętności, i tego się nie przeskoczy ani talentem, ani dobrymi
chęciami

co oznacza słowo KONSTATUJĄC??

widokzmarsa napisał:

> no dobra cofam, jest Kopaliński on line
> ale co to jest Kopaliński???

chyba KTO? a nie CO...?
nie wiesz kto to jest Kopalinski? polski leksykograf, tłumacz.
www.slownik-online.pl/cgibin/search?words=5

Najobszerniejszy slownik komputerowy online

Dzieki - to ja sie tez podziele :
babelfish.altavista.com/-TLUMACZ ONLINE - chyba najbardziej znany i
naprawde dobry!!!
pl.wikipedia.org/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna - to chyba znacie
www.slownik-online.pl/index.php - SLOWNIK W. OBCYCH

Kłopoty z tłumaczeniami - cd.: Za kiepskie płac...

Proste, ale tylko dla ciebie. Firma, która tłumaczyła, nie zepsuła przecież
wszystkiego, więc nie zgodzi się na dokonanie ponownego tłumaczenia, bo nie
istnieje do tego podstawa. Zgodzi się najwyżej naprawić błędy - a i to zależy
od tego, jak sformułowano umowę i jej warunki. Możesz być pewien, że jej
luksemburska spółka-matka wie doskonale, jak się bronić przed takimi zakusami -
milionowy kontrakt to nie przelewki.

Ważne jest coś innego: tłumaczenie zawiera błędy, bo było robione za szybko. To
jest podstawowa rzecz - nie da się zrobić tłumaczenia dobrze, szybko i tanio.
Żeby duże tłumaczenie było szybko, musi nad nim pracować wielu tłumaczy
jednocześnie oraz koordynator, który ustali jednolity słownik dla tłumaczenia i
zredaguje całość. Żeby było dobrze, musi to wszystko jeszcze raz zweryfikować
korektor. Nie wspominam też o tym, że nawet kompetentny tłumacz nie wie
wszystkiego - potrzebuje czasu, żeby sprawdzić np. oficjalne brzmienie
cytowanych aktów prawnych, oficjalne nazwy instytucji w obcym (lub własnym)
języku itd. Wszystko to zajmuje czas, a więc kosztuje pieniądze.

W sytuacji, gdy urzędnik nie zdaje sobie sprawy z tych uwarunkowań i zleca
tłumaczenie szybko i tanio, zawsze będą wychodzić takie kwiatki.

Co nam mówi noworodek

Co nam mówi noworodek
Rodzice wykują na pamięć co im opracuje tłumacz, po czym dziecko podrośnie,
zmieni zwyczaje i po dwóch tygodniach słownik do kosza.
BTW, autor artykułu chyba nie słyszał o sławnej w Polsce ksiażce Tracy Hogg,
samouczku pt "Język niemowląt".

Ulubione www

Dorzucam jeszcze:
transport w Londynie: rozklad autobusow/tube/pociagi, journey planner:
journeyplanner.tfl.gov.uk/user/XSLT_TRIP_REQUEST2?language=en;
mozna tam znalezc jakimi autobusami gdzie dojechac itp.
Jak szukasz miejsca, ulicy w calym UK, polecam: www.streetmap.co.uk
Slownik Pol-ang z Onetu: portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html
Pozdrawiam

Ulubione www

tiffany7 napisała:

> Jak szukasz miejsca, ulicy w calym UK, polecam: www.streetmap.co.uk

ja wole multimap: uk.multimap.com
sa tam tez inne kraje

> Slownik Pol-ang z Onetu: portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html

ling jest tez dosc dobry: www.ling.pl/

POMOCY!!!!

Ten nawias:
(dec by P3tog)
dec - to skrót od decrease - zdjąć, odejmować (oczka)
P3tog - Purl 3 together (3 oczka przerobić razem na lewo)

Gdzieś na stronie DROPS-a jest słownik skrótów, których używają w
opisach - naprawdę fajny. A na polski tłumaczę [bo to jednak słowa
specyficzne - branżowe ] translatorem u siebie na kompie albo
tłumaczem z Onetu:

portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html
Pozdrawiam - Asia

Słownik lit.pol. XX wieku

A wiesz, ty lepiej się przejdź na spacer i ochłoń. Najbliższa
biblioteka, w której jest to cudo, odległa o ponad sto kilometrów, a
sam słownik na razie niedostępny, bo jeden pan doktorant trzyma w
domu jedyny egzemplarz. Całego słownika i tak nie skseruję, a ja bym
chciała zagladać do niego częsciej nie tylko jednorazowo. I nie
tłumacz mi, że mogę go sobie kupić, bo gdyby był dostępny, kupiłabym.

"Zajzajery wódek"/kocham polskcih tlumaczy! :-)

PWN-Oxford Dictionary:
rotgut - zajzajer

Słownik "kościuszkowski":
rotgut - berbelucha, gołda (= kiepski napój alkoholowy)

Uniwersalny słownik języka polskiego PWN:
zajzajer ‹niem. Salzsaure› pot.
a) «niesmaczny, palący napój»:
Coś ty za zajzajer dał mi do picia!
b) «kwas solny»

Wniosek:
1. Tłumacz nie zna języka polskiego, a wydaje mu się, że zna.
Gdyby nie był tak pewny siebie, zajrzałby do słownika.
2. Pewnie ma tylko jeden słownik angielsko-polski.

Pathetic blue

kicior99 napisał:

> Jest oficjalne znaczenie - patetyczny. Uzywane tylko w kontekstach
> historycznych.

Doprawdy ?
No to nieźle trafiłem.
Przyznam się, że bałem się juz,że strzeliłem gafę.
Byłem pewien, że pathetic oznacza także patetyczny, sprawdziłem to w jakimś
żałośnym (nomen omen) słowniku internetowym i tam stało czarno na białym
Patetyczny = pathetic.
portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html?qs=patetyczny&tr=ang-auto&x=20&y=8
Gdy jednak zettrzy wspomniała o Websterze zagląnałem do odstawionego i
zapomnianego tomu i oto co znalazłem:
pathetic adj. arousing pity or sympathetic sorrow || arousing pitying contempt.
Gk fr. paschein to suffer.
Ani słowa o patetyczności !
Co więcej, Wielki słownik polsko-angielski pod redakcją Wiktora Jassema
Warszawa 1986 podaje:
patetyczny adj bombastic; pompous; turgid; grandiloquent; i tyle
nie ma "mojego" pathetic
Jest jednak mały ślad po nim. Oto w tym samym haśle po wymienieniu czterech
strasznie brzmiących słów autorzy podają mały przykład:
Symfonia Patetyczna = Pathetic Symphony.
Czy to ma oznaczać żałosną symfonię ?

Oprawcy w rejestrze świętych

kolter-f1 napisał:

> enrque111 napisał:
>
> > Ale tylko tobie plagiaty udowodniono i zmuszono do przyznania się :)))
>
> Mi ?? a kiedy to ?? ty jawnie zrzynałeś co się dało i w debilny sposób szukałeś
> uzasadnień do tego jak cie złapano :)))

Już ty się bełkotliwie nie tłumacz i głupawo nie zaprzeczaj. Twój plagiat, do którego zmusiłem abyś się przyznał JEST TU !

> Jakoś dowodu na tą, powielaną już kilka razy przez ciebie bzdurę, nie dostarczy
> > łeś, a tyle prosiłem ..................
> > Czyli nowe kłamstwo :)))
>
> Masz nawet ktoś kto sam sobie przed nazwiskiem pisze O tak tłumaczy to w
> Słownik Nowego Testamentu -autorstwa Xavier Leon-Dufor
> wydany przez Księgarnię św Wojciecha Poznań 1999 rok Tłumaczył bs Kazimierz
> Romaniuk.
>
> img269.imageshack.us/img269/1536/img010ba.jpg

Nadal nie widzę tu najmniejszego dowodu, na podaną przez ciebie bzdurę, że Faryzeusze wywyższali się ponad prosty lud karząc tytułować się ojcami.............. chyba, że dla ciebie (co nie byłoby dziwne u osobnika z wypranym mózgiem) - wszyscy rabini, to faryzeusze, i odwrotnie - wszyscy faryzeusze są rabinami :)))
Dalej pozostałaby jednak nie roztrzygnięta kwestia, kiedy i gdzie "kazali się tytułować ojcami" ???
> > Właśnie, dlaczego ?
>
> Bo braćmi jesteście jak to mówił Jezus :))))

Ale o "siostrach" już nie wspominał :)))

Trudno dziś być Tygrysem

uzywasz, ale nie znasz
wlasnie mialam zwrocic uwage, ze jeden slownik to za malo, zeby stwierdzic, ze
slowo nie istnieje! Ale inni juz to zrobili.
Chce tylko zwrocic uwage na odrobine pokory. Fakt, ze od 30 lat "uzywasz" jezyka
angielskiego, pewnie pracujac jako tlumacz, majac certyfikaty itd, nie oznacza,
ze znasz ten jezyk. Powinienes wiedziec, ze jezyk sie rozwija. Wiele slow,
wyrazen, zwrotow przechodzi do jezyka codzienego (nie slangu!) z telewizyjnych
programow, filmow itd. Nie wspomne o tym, ze pewne branze maja swoje okreslenia,
ktore ktore nie sa znane tlumaczom. Przeciez podobnie jest w jezyku polskim!
Trzeba mieszkac w kraju, czytac prase codziena, ogladac telewizje zeby w ogole
zaczynac dyskusje o tym czy slowo istnieje czy nie.

Ludziska pomóżcie Marlenie z Bielska

myslalam .ze jestes bystrzejsza,a tu wyraz po wyrazie tlumacz.wlasnie kto tu
miesza i nie rozumie foto a top model to dwie inne nazwy!widze ze i slowo gala
nie rozumiesz wiec proponuja wez slownik i zobacz pod literka g jak gala.po raz
trzeci powtazam specjalnie dla ciebi.......marlena wyjechala do bruxeli do
szkoly lecz po roku wrocila ze wzgledu na jezyk fran(nie radzila sobie).w
bialymstoku ukonczyla liceum jezykowe i tam zrobila mature. w zeszlym roku
wyjechala do bruxeli i tam zaczela studia prawnicze (jest to szkola przy
ambasadzie polskiej z jezykiem polskim).jezeli chodzi o foto model to jest tam
mase roznych konkursow i roznie sie nazywaja .europa jak ktos napisal to znaczy
ze z calej europy i rozne narodowosci moga brac udzial (a nie tak jak tu
widzialam link ktos podal z TOP model z bruxeli nie mylmy FOTO, )naprawde
zajela 1 miejsce i teraz jest w usa za pare dni wraca i mysle ze odezwie sie
sama . Jezeli chodzi o ta stronke na ktora ludzie glosowali to odrembna rzecz
to model -miesiaca a co miesiac sa nowe nie mylmy tego .kazdy interpretuje tu
jak chce ale po co tyle zlosci . mysle ze wyczerpujaco ci napisalam Prosze nie
przekrecaj moich wypowiedzi ,wyrwanych z kontekstu .jezeli jestes jej rodzina w
co watpie i wiesz lepiej to napisz chetnie poczytam. Z gory dziekuje tak na
marginesie :Trzeba kochac ludzi bo tak predko odchodza:..........pa

Helpunek mile widziany

Słownik techniczny właśnie - można iść do biblioteki/księgarni ;)
Tu można wykupić dostęp smsem:
portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html
Może za darmochę coś będzie tu:
www.ling.pl/
Z pewnością jest też jakiś bardziej dokładny słownik temayczny z tej dziedziny,
ale nie jest moja więc nie wiem. W budowlanym polsko-angielskim są maszyny o ile
pamiętam.

Tłumacz i Słownik Języka Angielskiego 3

Tłumacz i Słownik Języka Angielskiego 3
Miałem okazję korzysta.ć z wersji 2.0 i wersji 2.5 i efekty byly LEPSZE od
Techlandzkeigo English Translatora XT. Jednak tłumaczenie mimo wszystko było
kulawe. Mam zamiar kupić program Tłumacz i Słownik Języka Angielskiego wersja
3, bo ponoć jest to tranlsator który tłuamczy perfekt, między innymi chodzi
mi o tą nową funkcję

"znaczenie danego słowa jest rozpatrywane w powiązaniu ze znaczeniami słów
sąsiednich, co pozwala na znacznie dokładniejsze niż dotychczas tłumaczenie."

Tego jeszcze nie było w polskich translatorach. Proszę aby wypowiedziały sie
tutaj osoby które korzystały już z wersji 3 i napisały czy zreczywiście ten
translator tłmuaczy elegancko tak jak producenci zapewniają. Proszę zeby
tutaj nie pisały osoby które nie zetknęły się z tym programem, szczególnie w
wresji 3 i żeby nie pisały tekstów w stylu "każdy translator jest do d...,
przetłuamcz sobie samemu, pewnie kolejny kit" itd. Więc jeśli
korzystasz/korzystałeś z tego programu w najnowszej wersji 3 - proszę, wyraź
swoją opinię na ten temat. Także proszę o jakąś próbkę tłumaczenia (bez
ręcznych poprawek!), np. tego artykułu:

www.howtobecooler.com/groups

co ma dziewczynka między nogami :)

> w Warszawie, a językiem polskim władam na tyle dobrze, że pracuję
> jako redaktor, tłumacz i korektor.

Tiaaaaaaaaa. A ja tworzę zasady, którymi Ty się posługujesz...

A swoją odmianę języka możesz nazwać rzeczywiście buraczaną, bo czy
szyją nazwiesz tułów, to nie zależy od regionu, widzimisię, czy
dziecięcej fantazji, tylko od braków w słownictwie i nieświadomości
znaczenia używanych wyrazów.

Jezeli będziesz się posługiwać wyrazami polskimi w sobie tylko
znanym znaczeniu, to gwarantuję brak zrozumienia.

Watpię w podany przez Ciebie zawód, bo taka osoba nie może sobie
dawać przyzwolenia na posługiwanie się małomiasteczkowo-podwórkowym
językiem i pisać takich pierdół o słownikach. No chyba, że w Twoim
języku słownik znaczy coś innego niż w moim... A to wtedy inna
historia... Ale my tu po polsku piszemy a nie po izazdowemu...

symultanka biuro tłumaczeń

Prawda! Poza tym zastanawiam sie, po co w ogole cos takiego jak
tlumacz przysiegly? Powinien to byc specjalista, osoba znajaca sie
na rzeczy, odpowiednio wyedukowana, a nie osoba, ktora dostaje
stempelek i nic wiecej. Jak skonczy kursy i szkolenia na dzis w
szkolach prowadzonych przez dzialaczy TEPIS, to zda nadzorowany i
czesto przeprowadzany przez nich egzamin i jest czescia grupy -
jakze zorganizowanej w dzieleniu sie rynkiem. Tlumacze sami sie
szmaca, sami zdzieraja za kawalek papierka, chca byc niczym
notariusze, adwokaci, bo cos tam przetlumacza. Wielcy tlumacze to
ci, co tlumacza ksiazki, literature, wielkie pozycje, ktore nie sa
jakimis tam szablonami, jakimis tam zestandardyzowanymi umowami,
jakimis tam papierkami, ktore powtarzaja sie co jakis czas. Ale do
tego trzeba miec wiedze, klase i pewna wrazliwosc. A nie jak to
stalo sie w przypadku wlascicielki biura, na ktora wylano pomyje,
ktora zniszczono, ktora ukamienowano w katolickim kraju. Czas pokaze
jak bedzie, ale na dzis nie wierze w uczciwosc tychze pozostalych
tlumaczy, ktorzy niekiedy takie knoty wypuszczaja, ze pozal sie
Panie Boze, ze w Angli, jak to mowila znajoma, nie wiedzieli, co
poczac z niby tlumaczeniem dyplomu, dokonanym w niby to nobliwej
kancelarii tlumacza przysieglego i to z doktoratem! Oto moc polskich
tlumaczy przysieglych, ktorzy tlumacza pod slownik, uczac sie go na
pamiec, zamiast poznac prawdziwie jezyk, ale po co? Wazne, by klient
zaplacil, a reszta jakos bedzie.

szczelajaca kosc???

a co to?
Malutka, nie trzeba być nauczycielem polskiego, żeby kogoś poprawić.
Poza tym, skąd Ola miała wiedzieć, czy jej to pasuje, czy nie, skoro nawet miała tego nie czytać?
Co do Twojej pisowni... Jeśli wiesz, że robisz błędy, to weź do ręki słownik ortograficzny, a takie zmory, jak Ola, czy ja- znikną i nikt nie będzie już Cię pouczał, jak to nazwałaś.
I proszę, nie tłumacz się rzekomą dysortografią, bo takiego czegoś nie ma. To tylko wymysł leniwych dzieci. Każdy mógłby nauczyć się podstaw, prawda? To tak, jak ja mówiłabym, że nie umiem dodawać, bo jakoś matematyka mi "nie wchodzi". Bez sensu.

Helldorado w Hiszpanii i inne niusy z krainy Oz

Nie tłumacz mu Kensio - a jednak potłumacze :D
Potwierdzam to co powiedziała podróba :D Pojechano ale bez składu i
sensu jakiego...:D

W sumie to nie chciało mi sie odpisywac bo ponizej pewnego poziomu
debilizmu nie odpisuje :d

Ale przyszła mi pewna super rada dla uzytkownika mgmg :D

Myśle ze ze swoim stopniem otwartości na niuanse językowe zrobisz
oszałamiająca karierę w Tv muzycznej VIVA.

Jest tam zajebsty program "o co kaman" :D Prowadzony przez
prelegenta Daro O., bodajrze. Na pewno przyda się tam taki lingwista
superowy jak ty :D

Program słynie z świetnych, trafnych i dogłebnych tłumaczeń tekstów
piosenkek, szczególnie raperskich :D Grypsy oraz idiomy są
tłumaczone wprost... Po wuj zadawac sobie trud szukania kontaktów w
swiecie anglojezycznym, a co gorsza muzycznym jak mamy słownik na
10.tys słów??? :D

To coś dla dla mgmg :

Jest po herbacie: It is after the tea.
Jest po ptakach: It is after the birds :D

PS. Nie zapomnij o vivie! :D

zwrot wielce klopotliwy...;-)

Kuhhandel - w znaczeniu przenosnym, pogardliwie oznacza zakulisowe targi

Kunsthandel - handel dzielami sztuki

Postaraj sie o slownik, czy tak trudno zainstalowac emule i sciagnac sobie na
przyklad "slownik YDP - Langenscheidts Taschenwörterbuch"? Tylko mi nie
tlumacz ,ze nie masz czasu ...:))))

kuhlmittel stand

czy jesli bys mial slownik jezyka chinskiego umialbys jezyk techniczny
przetlumaczyc?
wątpie
a jesli Ciebie to interesuje w necie jest tłumacz niemieckiego ale tego nie
dało sie przetłumaczyc
nie znam wogole niemieckiego i jakoś nie ciągnie mnie do tego a to ze chce
wiedziec jaki komunikat mi wyskoczyl to zle? lepiej zeby auto po prostu mis
tanelo?
bardzo inteligentne inaczej jest Twoje stwierdzenie, żeby wszyscy tacy
inteligentni inaczej byli tak jak Ty świat byłby wesoły
pozdrawiam

Rozkład- układ partnerski....

> Rozłożyłam na szkółce tarota rozkład i nie wiem co oznaczają znowu monety i
> puchary
O żywiołach (ziemia, powietrze, ogień, woda) znajdziesz tony informacji w całej
literaturze ezoterycznej i nie tylko. Warto (a nawet zdecydowanie trzeba)
zapoznać się z ich symboliką, bo cały system Tarota się na niej opiera. W
Tarocie zawartych jest zresztą wiele innych symboli i im więcej o ogólnie
pojętej symbolice wiedzieć będziesz, tym łatwiej przyjdzie Ci interpretowanie kart.
To tak jakbyś chciała przetłumaczyć książkę z języka, którego nie znasz. Można
wziąć słownik i tłumaczyć słowo po słowie, ale jakość tak wykonanego tłumaczenia
może być hmm, wątpliwa (patrz - tłumaczenia robione przez programy komputerowe).
Zupełnie inaczej takie tłumaczenie przebiega, kiedy tłumacz zna podstawy języka,
potrafi nim operować, a tylko od czasu do czasu sprawdzi sobie w słowniku jakieś
słówko, którego znaczenia nie jest pewien.

Odszedł W. Kopaliński

Odszedł W. Kopaliński
W piątek o 5.40 nad ranem zmarł w Warszawie Władysław Kopaliński -
poinformowała jego żona Anna Stefczyk. Wybitny polski leksykograf,
tłumacz i wydawca 14 listopada skończyłby 100 lat.
Kopaliński jest autorem m.in.: "Słownika wyrazów obcych", "Słownika
mitów i tradycji kultury", "Księgi cytatów z polskiej literatury
pięknej od XIV do XX wieku", "Słownika symboli".
www.slownik-online.pl/index.php
{^}

Odszedł W. Kopaliński

kwisniewski napisał:

> W piątek o 5.40 nad ranem zmarł w Warszawie Władysław Kopaliński -
> poinformowała jego żona Anna Stefczyk. Wybitny polski leksykograf,
> tłumacz i wydawca 14 listopada skończyłby 100 lat.
> Kopaliński jest autorem m.in.: "Słownika wyrazów
obcych", "Słownika
> mitów i tradycji kultury", "Księgi cytatów z polskiej literatury
> pięknej od XIV do XX wieku", "Słownika symboli".
> www.slownik-online.pl/index.php
> {^}
Szkoda, że Kaczyńscy nie czytali Kopalińskiego.

OVB Allfinanz

Twoje błędy świadczą pośrednio o firmie. Skoro nie potrafisz pisać poprawnie, to
znaczy, że nie prezentujesz odpowiedniego poziomu. Nie chciało się uczyć? Ale
przecież nie o to chodzi w tej pracy, prawda? Skutecznie namawiać ludzi do
ubezpieczeń, polis na życie. A najlepiej do wieloletnich ubezpieczeń grupowych,
no nie? To jest największa żyła złota.

Nie tłumacz się "natłokiem myśli" itp bzdurami. Bylejakość zawsze ma jedno imię.
Tobie nie przeszkadza, ale mi, gdybym miał się związać na kilka lat z takim
doradcą, przeszkadzałaby. W umowach też robisz takie byki? poza tym w Firefoxie
masz słownik ortograficzny. Można? Trzeba wykazać trochę dobrej woli, a nie
lenistwa. W pracy też tak folgujesz? A może pozwalasz robić błędy na umowach
swoim podwładnym? Rozumiem, trzeba szybko podpisać i zainkasować sumkę:/ Skoro w
takim squeezie nie potrafisz pisać, to mogę przypuszczać, że podobne błędy
robisz w pracy.
Lubię przebywać z ludźmi na odpowiednim poziomie, szczególnie, jeśli to jest
dłuższa znajomość.

EOT.

ile stron dziennie?

W całej rozciągłości zgadzam się z tym co piszą Isanda i Dewolf - sama nieraz
tłumaczyłam pod dyktando. Jak się "siedzi" w tematyce to można. To tak jak
tłumaczenie na spotkaniu - trudno biegać po słownik, po prostu trzeba
przetłumaczyć. A korekta jest po to żeby wyłapać błędy.
Wiem że są standardy pracy tłumacza które zakładają że tłumacz ma nie tłumaczyć
więcej niż parę godzin pod rząd, ale są instytucje które się tym nie przejmują.
Podobnie - żeby zachować zdrowie psychiczne i przede wszystkim fizyczne,
siedzenie przy komputerze dłużej niż 10 godzin dziennie nad żmudną praca, jaką
jest tłumaczenie na pewno nie jest wskazane, ale ...wsyscy wiemy o co chodzi

Nie chcę być kąśliwa - ale ja chyba żyję w innym świecie niż wy. Naprawdę,
wierzcie mi nie mogę powiedzieć zleceniodawcy żeby się nie wygłupiał i nie
żądał 30 stron dziennie. Wy chyba macie innych, wychowanych przez siebie
zleceniodawców. Powiedzcie mi - skąd się tacy biorą? Naprawdę fajnie, że macie
takie komfortowe standardy pracy.

Dewolf - dobrze że byłeś outsourced - bo ci z wewnątrz organizacji niestety nie
mogą podyskutować (no i stawki inne ...) Sam wiesz jak to wygląda.

Gilbert czy jest "nadawalne" w PL?n/t

Gość portalu: eM napisał(a):

> Ja bym powiedziała, że imię funkcjonuje w języku, ale na pewno nie jest
> imieniem uznanym za polskie. Czyli: istnieje, ale raczej jako imię
zapożyczone.

Z wyjątkiem imion staropolskich (słowiańskich) żadne nie jest uznane za
polskie, wszystkie są imionami zapożyczonymi. Anna, Jan, Tomasz czy Małgorzata
również.

> Z punktu widzenia tłumacza wygląda to tak, że na przełomie XIX i XX wieku w
> Ameryce było ono całkiem popularne, i ciągle jakąś tam liczbę nadań rocznie
ma,
>
> a po polsku praktycznie nie istaniało i nie istnieje (praktycznie wcale nie
> oznacza faktycznie). W ten sposób jeśli wymieniamy w tłumaczeniu imiona
> niepolskie na polskie, to Gilbert kwalifikuje się do wymiany bez problemu.

To zależy, z punktu widzenia jakiego tłumacza. Przyjmując taki punkt widzenia,
kazdy tłumacz musiałby wymienić wszystkie rzadsze imiona w tłumaczeniu na inne,
częstsze. Mam nadzieję, ze nie przewiduje tego standardowy tryb postępowania
tłumaczy, bo bardzo by to ograniczało antroponimię w utworach literackich. Nie
wiem też, po co byłby taki słownik, jak "Słownik imion" Ossolineum, stanowiacy
w zamyśle pomoc dla tłumaczy i właśnie przedstawiający polskie odpowiedniki
obcych imion, w tym Gilberta jako odpowiednik Gilberta.

wróble na dachu ojca mego są policzone.....

OT o tlumaczeniach
Dzisiaj sie usmialam a'propos tego, jak to nie wystarczy miec tekst
i slownik, zeby ocenic, czy tlumacz cos dodal, czy nie ;-))).

Slubny tlumaczyl regulamin sklepu internetowego - na swoj ojczysty
jezyk, czyli rosyjski. Dzisiaj klient zadzwonil z pretensjami, ze to
powazne sprawy sa, i mialo byc przetlumaczone DOKLADNIE, bo potem
prawne konsekwencje z tego moga byc. I otoz klient sie rosyjskiego
uczyl w podstawowce, a poza tym sprawdzal ze slownikiem, no i zle
przetlumaczone jest.

Trafil niestety na rekina, czyli na mnie ;-(((. O coz chodzi, pytam.
Ano o to, ze w informacjach o terminach dostaw po polsku jest
napisane "okolo trzech dni". A na rosyjski slubny przetlumaczyl
tylko "dnia tri", OPUSZCZAJAC jakoby "OKOLO". Dobry kwadrans mi
zajelo wytlumaczenie klientowi, ze po rosyjsku oddaje sie
przyblizenie poprzez zmiane szyku frazy (liczebnik na koncu), a nie
przez zastosowanie jakiegos slowa rownowaznego polskiemu "okolo" ;-
))).

No, ale tlumaczac z rosyjskiego na polski, trzeba byloby to "okolo"
DOPISAC...

A wracajac do naszego fragmentu Ewangelii, to bp. Romaniuk (tak samo
w calym fragmencie "Doczesne troski" stoi w BT poczawszy chyba od
wyd. 5.) tlumaczy Mt 6,31 jako "nie MARTWCIE SIE" - a "martwienie
sie" to troche jednak sformulowanie mocniejsze niz tylko proste,
codzienne "troszczenie sie o cos". "Martwienie sie" to
wlasnie "zbytnie troszczenie sie", chyba ;-))).

jednego zlodzieja mniej

slownik to tobie potrzebny jest i jeszcze tlumacz w zalaczeniu.
wypisujesz wraz ze swoimi durnymi poplecznikami gory bzdur.
a co zrobisz kiedy sad odrzuci sprawe albo uniewinni delaya?
odpowiem za ciebie. wtedy bedziesz pisac dyrdymaly o niesprawiedliwych,
buszystowskich sadach a jesli przysiegli uniewinnia delaya to uslyszymy od
ciebie, ze w teksasie same rednecki sa i tak dalej.
Zaden z was nie wie o co delay zostal oskarzony ale to nie ma dla was znaczenia.

Program tlumacz

Ja używam "Tłumacz i Słownik Języka Angilskiego" wersja 2.2. wydawnictwa Kompas.
Jest dobry bo pracuje w systemie tłumaczeń kontekstowych. Jednak jak każdy
program tego typu nie jest idealny, np. gdy słowo ma kilka odpowiedników w
języku angielskim w okienku tłumaczeń pojawiają się wszystkie wyrażenia i treba
wybrać prawidłowe. Trudno mi powiedzieć jaka może być cena, Kupiłam go w zeszłym
roku za 160 zł w promocji, teraz na pewno jest trochę droższy.

Present Perfect

A ucz od razu caly slownik, a ucz od razu wszystkiego, a rob powtorke
podrecznikowa z kazdego uzycia. Poczatkujacym zalezy nad zrozumieniem ogolnych
zasad, a nie wyuczeniem sie wszystkich regul. Nie podoba Ci sie, to sama
tlumacz lepiej, a nie wskakuj, jak typowa zarozumiala Polka z tym czego sie
wyuczylas, "i tylko chcialam dodac Pani Profesor" Taaaak znalam takie z liceum,
gdy bylam uczennica w szacownej polskiej szkolce, gdzie wypluwanie wykutych
wiadomosci uchodzilo za wiedze. Wytlumacz cos lepiej sama, a nie mow mi jak
uczyc. Dziekuje.

Present Perfect

easystreet napisała:

> A ucz od razu caly slownik, a ucz od razu wszystkiego, a rob powtorke
> podrecznikowa z kazdego uzycia. Poczatkujacym zalezy nad zrozumieniem
ogolnych
> zasad, a nie wyuczeniem sie wszystkich regul. Nie podoba Ci sie, to sama
> tlumacz lepiej, a nie wskakuj, jak typowa zarozumiala Polka z tym czego sie
> wyuczylas, "i tylko chcialam dodac Pani Profesor" Taaaak znalam takie z
liceum,
>
> gdy bylam uczennica w szacownej polskiej szkolce, gdzie wypluwanie wykutych
> wiadomosci uchodzilo za wiedze. Wytlumacz cos lepiej sama, a nie mow mi jak
> uczyc. Dziekuje.

Wytłumaczyłam juz PResent Simple i Continuous :-P Wydaje mi się, ze na razie
wystarczy...gdyż nawet "dziękuję" nie widziałam.

Co do dalszej częście Twojej wypowiedzi, to do "typowego nauczyciela z Polski"
trochę mi daleko...
Ty wytłumaczyszłaś za bardzo ogólnikowo, akurat przy Present i Continuous aż
prosi się, aby na początku wytłumaczyć różnicę między state i action verbs.
Twoje tłumaczenie za bardzo generalizowało i tyle. Tym bardziej, że Present i
Cont. nie mają nic wspólnego z polskim dokonanym i niedokonanym. Spróbuj coś
takiego wytłumaczyć grupce Chińczyków po angielsku. Ciekawe, czy też używałabyś
porównanie dokonany/niedokonany?
Nie ma co się wściekać.

wyd. Larousse - warto dla nich tłumaczyć?

millefiori napisała:

> zaraz, zaraz, czy Cie dobrze zrozumialam?! Slownik jezyka polskiego na
> podstawie przekladu encyklopedycznego slownika francuskiego?

Dokladnie tak! Nie wiem, czy encyklopedycznego, ale na pewno obejmującego
wiele dziedzin.
Umowa wyglada b. profesjonalnie, choc nie muszę Ci pisać, że zabezpiecza tylko
ich interesy, nie precyzuje np. ile max. tekstu dostajesz tygodniowo, a
nalicza kary (słone) za ew. spóźnienia... Millefiori droga, powiedz mi proszę,
(a potrzebna mi ta informacja b. szybko), czy normalną teraz sprawą jest, że
tłumacz nie ma zadnego udziału w dodatkowych zyskach w przypadku zwiększenia
nakładu? Kiedyś pamiętam, ze dostawałam tez kasę np. za wznowienia...

Co do biura, to tak sobie myślę, że może to dlatego, ze to filia? W
ksiegarniach nic nie widziałam, ale może są w fazie rozruchu?
Nie chcę pracować za smieszną stawkę, choć robota jest b.b. ciekawa, nie chcę
też przy okazji "psuć" rynku innym, godząc się na dumpingowe stawki. Ale
przydałby mi się ten Larousse w CV... Ot, masz babo dylemat...))))

Rozpoczelismy walke na protesty!

tak sobie to tlumacz :)) Szkoda sie znizac do twojego poziomu, tym bardziej ze
wyraznie...hmm... zanizasz poziom :))

A slownik ortograficzny z pewnoscia ci sie przyda bowiem nazwy marek samochodow
piszemy z DUZEJ litery bo to jest nazwa wlasna :)) Ale skad ty to mozesz
wiedziec :) Naprawde poczytaj sobie co jak sie pisze bo w ten sposob tylko sie
kompromitujesz. Gdybys tylko tak napisal raz to pol biedy, gorzej ze uparcie
obstajesz przy blednym przekonaniu :)) Jesli S8 miala by byc dla takich ludzi to
byla by to wielka porazka.

Prosze o pomoc w tlumaczeniu - medyczne

kurcze - dosc trudne, ale cos sklece - jak zawsze :)

broken femur - main part

podstawa tlumaczenia slownik onetu:
portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html?qs=kosc+udowa&tr=ang-auto&x=0&y=0
Gwarancji nie daje - bo medykiem nie jestem ...
Pozdro!
A.

Nadia? A moze...?

Widocznie tłumacz nie wiedział, jak to przetłumaczyć. Teraz już mamy słownik i
wiemy; gdyby słownik ten istniał wcześniej, imię to zostało by przetlumaczone,
tak jak i Jewgienij został przetłumaczony na Eugeniusza. Niektóre imiona, choć
greckie czy łacińskie, sa bardziej znane w kulturze prawosławnej, a w kręgu
katolickim bardzo rzadko nadawane, stąd być moze problemy tłumaczy (a tłumacz
nie ma obowiązku znać sie na wszystkim i z tego przywileju często korzysta).

pomylki tlumaczy

to jest banalna spodnica bombka (i pomyslec, ze
mialam kiedys szalony plan, zeby taka miec, ale krawcowa mnie przekonala, ze
moda mija), spodnica-bombka inaczej, spodnica w typie bombki
pozne lata 80, wczesne 90
a pumpy to cos zupelnie innego:
spodnie o bufiastych, krótkich nogawkach zapinanych na guzik pod kolanami

(slownik jotpe)
wiec pumpy odpadaja

ale w ksiazce, o ktrej pisze, Diane Brill, tlumacz nazywa stringi
"sznureczkami", ale wtedy tlumacz nie mogl przewidziec, ze ta moda sie przyjmie

Bezludna Wyspa

Gość portalu: max napisał(a):

> Makakasamalanianasa Ko Ko
> marakasy sza sza sza ...

Tłumacz gwałtownie potrzebny. Czy ktoś ma może słownik tubylskiego? A na razie:

- Maxa dobra być, chodź Maxa na dół, na palma nie być dobrze dla Maxa, na dole
Żywiec być i Królewskie!

To jest straszne!

>teraz
> otworzyłam, nie zauważyłam autora, bo na to nie patrzę otwierając tytułowy

Raczysz zartowac niekonsekwentna i goloslowna Marto. Hahaha, nie
widzialas "Pajdeczka" przy tytule tego watku , a to dobre hahaha. No dobrze,
dobrze, nie tlumacz sie wiecej, tylko kup sobie slownik i postudiuj troche
ortografie.

Wstyd !!!!


Najwyższy czas wyposażyć pracujących w informacji PKP i PKS w elektroniczne
słowniki polsko-angielskie i odwrotnie, czy też kilkujęzyczne, poda się go
zainteresowanemu, wpisze on pytanie np. po angielsku, naciśnie
guzik "tłumacz" i wyskakuje zadane pytanie do panienki w okienku z informacją
w języku polskim. Ona rozumiejąc odpowie po polsku i też naciśnie
guziczek "tłumacz" i po krzyku. Taki słownik lektroniczny kosztuje od 600 do
1800 zł i porządna firma winna go posiadać.Żaden wstyd!

DU JU SPIK INGLISZ?

Dla tych ktorzy ucza sie angielskiego:
1. Wyrzuc do kubla wszystkie poradniki i ksiazki, ktor ucza: "This is a table"
"MY hat is brown: ....etc. Nikt tak na co dzien nie mowi.
2. Wez ksiazke, magazyn etc . Reader's Digest jest idealny.
3. Kup dobry slownik
4. Kup Merriam-Webster's Collegiate Dictionary, www.m-w.com/ jest tez OK.
5. Czytajac ksazke, magazyn etc. tlumacz slowo po slowie uzywajac 3 i stopniowo
4
W ten sposob unikasz beznadziejnego kucia i uczysz sie zywego jezyka. Merriam-
Webster's daje ci szanse nauki nowych slow szukajac slow ktore nie znasz.
Jezeli chodzi o wymowe to mozna tanio kupic Ksazki na Tasmie (AUDIO BOOKS),
www.m-w.com/ ma tez wymowe.

Good Luck !!!!!!!!!!

Zauwazylem ze slad akcentu europejskiego jest w USA rzecza dodatnia.

Slownik angielsko-polski online?

Gość portalu: marla napisał(a):

> Ida, podaj koniecznie ten link, ja też chcę zobaczyć.

Ale musisz mi obiecać, że przypadkiem nie zaczniesz z niego korzystać w celach
innych niż rozrywkowe :-))))
Bo dla mnie to jest stek bzdur, ale skoro ten tłumacz lubi sie kompromitować
siebie i tę organizację to nie zamierzam mu tego zabraniać...

No i cholernie podobają mi sie te cynaderki jako termin medyczny. Moim zdaniem
the best! (no i ta terminologia pewnych części anatomicznych... :-))))

web.wanadoo.be/brian.huebner/PolMed.htm

inne "dzieła" pana Briana(w tym pisany przez niego słownik pol-ang) znajdują się
na:

www.conferenceinterpreters.com/english/resources/portal.htm
(pod hasłem Specialized Terminology, gdzie jest też link do bazy danych o
tłumaczach tej organizacji, żeby nie było żadnych wątpliwości co do "autorytetu"
tego pana)

Mamy cię

Generalnie to słabawe były te numery z Pochanke i Lindą. Zwłaszcza z Lindą był
kiepski. Tak zrobione, że wrabiana osoba już w połowie mogła się zorientować,
że coś tu nie gra. Zwłaszcze jak w numerze z Lindą zaczęły się wybuchy i ten
płonący człowiek. Linda śmiał się z tego wszystkiego, bo przecież największy
głupek by się nie dał nabrać. Tłumacz z Pochanke też niepotrzebnie wyciągał
słownik, a potem wdychał hel. Już po tym helu jasne było, że to jakiś numer.
Mam nadzieję, że następne numery będą w stylu Korwina-Mikke lub Friedmana,
czyli takie, że wrabiana osoba do końca nie ma sznsy zwąchać, co się święci.
BTW, najlepszy był numer z Friedmanem! Facio miał stracha, nie ma co :)). Z
Wieczorkowskim mógłby być lepszy, gdyby nie Wieczorkowski, który okazał się
tchórzliwym panikarzem i wogóle był denerwujący. Zauważyliście, jak W. zaczął
się interesować, czy ten haker nie mógłby mu dodać trochę kasy na koncie? To
kryminałem zalatuje :)). Cebula zrobiłby z tego aferę na cały kraj.

DO ANI. D

Nie tłumacz się głupi baranie, bo wyszedłeś na idiotę którym w rzeczywistości
jesteś. Podaj swój adres to ci wyślę słownik ortograficzny, widzę że bardzo ci
jest potrzebny żeby się palnąć w ten swój głupi ryj.

FASZYSTOWSKA ślepota Hiacynta jest

The Economist
Z tym podejsciem do jezyka to chyba sie nie calkiem zgadzamy z Adamem. Mysle ze
to nic zlego, jesli ktos sie uczy zywego jezyka z gazet i ksiazek, a nie ze
slownikow. Wlasnie dzieki temu unika sie szkolnej angielszczyzny. Profesor
Miodek czasami powiada w swoich pogadankach, ze slowniki nigdy nie nadazaja za
zywym jezykiem. Czyli jesli korekta w The Economist uznaje ze cos mozna, to ja
tez moge, a slownik niewazny

A w ogole to mozna chyba sie jezyka obcego na rozne sposoby uczyc. Mozna pojsc
na studia, na przyklad anglistyke. Wtedy w obie strony sobie bedziesz w stanie
tlumaczyc prawidlowo i ladnie, ale za to nie bedziesz specjalista w zadnej
dziedzinie oprocz jezyka. To wylazi bardzo wyraznie w pracy, juz takie
straszliwe "babelochy" widzialam, ze hej! Po prostu dlatego, ze tlumacz
swietnie znal jezyk, ale nie rozumial tlumaczonego tekstu. Konkretny przyklad z
UWr, tlumacz (z doktoratem!) przetlumaczyl esej Habermasa "The Rectifying
Revolution" jako "Reifikujaca Rewolucja". Chlopcy z politologii to zrobili,
hihih. Zlosliwie donosze Na szczescie ktos sie zorientowal zanim to
wydrukowano. Na wroclawskim forum pare miesiecy temu byl taki watek,
gdzie ludzie sie wlasnie pastwili nad tlumaczami. Bardzo smieszny Czyli tak
naprawde dobry tlumacz musi posiadac nie tylko wiedze jezykowa, ale sie potem
jeszcze w czyms wyspecjalizowac.

Ci co na studia jezykowe nie poszli ucza sie po prostu w odwrotnej kolejnosci.
Wcale nie przesadzam, ze jestem na etapie, ze na jezyk polski tlumacze bez
przeszkod i bez slownikow. To jest bardzo duzo jak na kogos kto anglistyki nie
konczyl, nieprawdaz? No ale cena tez jest. Wlasnie jak sie samemu cos pisze, to
wylazi brak formalnego przygotowania. Nie masz pojecia jak to denerwuje, jak
potrafisz odroznic ladnie napisany tekst od takiego napisanego brzydko, a
rownoczesnie nie byc w stanie zrobic, zeby bylo ladnie. Wtedy wlasnie leci sie
do tlumacza A druga czesc ceny za takie uczenie to bledy, rzecz jasna.
Zreszta nie liczy sie znowu tak bardzo jaka metoda sie do czegos dochodzi,
wazne, zeby sie doszlo. Ludzie bywaja na roznych etapach, ale jak pracuja nad
soba, to w koncu docieraja tam gdzie trzeba.

Tłumacz przysięgły - jak po angielsku?

przysięgły
a.
(= zaprzysiężony) sworn; tłumacz przysięgły (słowa mówionego) sworn l. certified interpreter; (w sądzie) court interpreter; (słowa pisanego) sworn l. certified translator; sędzia przysięgły prawn. juror.

(źródło: słownik kościuszkowski)

Cwiczenie z wykorzystaniem pol-tran, dobry pomysl?

Slownik i "tlumacz" jest tu: www.translate.pl/
A to mala probka tego, o czym mysle:

JA jestem udający się (idący; chodzenie; wybierający się) do szkoły dla mojej
Polskiej językowej lekcji.

Krakowskie nowości wydawnicze - filozofia

Krakowskie nowości wydawnicze - filozofia
Z przykrością stwierdzam, iż tłumacz jak tako język włoski zna, natomiast
wiedzy filzoficznej za grosz, w związku z czym mamy kilka zabawnych wpadek.
Słownik hartmanowski wyśmienity.

tłumaczenia?

szotar.polonia.hu/slownik.php?egyebek=1#linkek
tlumacz online, nie ma zbyt wielu wyrazow, ale zawsze cos :)

Nejl czy Nil - do komentatorow

elbee napisała:

> ten slownik o ktorym napisalam to slownik wymowy
jasne jasne.... nie tłumacz się... w końcu Ty masz tylko słownik, a niektórzy
to nawet grubo ponad sto razy byli za granicą... :))

SLOWIŃCY czasu przeszlego...

z innej beczki
Język czeski zalicza się do języków zachodniosłowiańskich. W Republice
Czeskiej posługuje się nim ponad 10 mln osób (plus około 2 mln za granicami
kraju). Charakterystyczne „ptaszki” oraz oznaczanie samogłosek długich skośną
kreską czeski alfabet zawdzięcza J. Husowi (XIV w.), ale na ukształtowanie
się jednolitego zapisu mowy duży wpływ mieli też bracia czescy i
przetłumaczona przez nich Biblia. Po klęsce pod Białą Górą (1620 r.) czeska
kultura doznała uszczerbku, ponieważ na emigrację udali się przedstawiciele
braci czeskich i kościoła protestanckiego. Nastąpił upadek znaczenia
czeskiego języka i literatury. Po czesku mówiły jedynie warstwy niższe, a
używanie tego języka w towarzystwie było wielkim nietaktem.

Sytuacja zmieniła się pod koniec XVIII i na początku XIX w. Nastąpiło
odrodzenie nie tylko języka i literatury, ale także świadomości narodowej.
Wracający do swojej dawnej funkcji język czeski opierał się na dialektach
środkowoczeskich oraz korzystał ze słownictwa polskiego, rosyjskiego i
serbsko-chorwackiego.

Warto wspomnieć przynajmniej dwa nazwiska osób najbardziej zasłużonych dla
odnowy języka, czołowych postaci czeskiego odrodzenia narodowego. Josef
Dobrovský (1753–1829), historyk, językoznawca i założyciel slawistyki na
Uniwersytecie Karola, zapisał się w historii języka czeskiego fundamentalnymi
dziełami Historia języka czeskiego i literatury oraz Gramatyka języka
czeskiego. Josef Jungmann (1773–1847), językoznawca, poeta i tłumacz, a także
twórca odrodzeniowego programu językowego i literackiego, swoimi
tłumaczeniami i podręcznikami z teorii literatury oraz poetyki udowodnił, że
język czeski może wyrazić najbardziej skomplikowane sprawy. Najważniejsze
jego dzieła to Historia literatury czeskiej oraz pięciotomowy Słownik czesko-
niemiecki (120 tys. haseł).

Język czeski, mimo że jego rozwój przez stulecia szedł odrębnym torem,
pozostał obok słowackiego najbliższym językiem dla polszczyzny. Około 27%
słownictwa to wyrazy o identycznym lub podobnym brzmieniu, chociaż niektóre
nabrały innego znaczenia (stąd czasami śmieszne polsko-czeskie
nieporozumienia językowe). Wsłuchując się w czeską mowę, trzeba pamiętać, że
akcent pada zawsze na pierwszą sylabę, a czytając – wiedzieć, że ř to
odpowiednik naszego rz, ą to sz, č to cz, ź to ż.

Z Forum slowianskiego

Szkoła z klasą - organ kontrolny

Nauczycielką nie zostanę, choc mam ku temu pene kwalifikacje ( ukończyłam
germanistykę, pracuję jako tłumacz przysięgły).
Miałam wiele pomysłów jak pomoc szkole, miałam ciekawe propozycje, ale to
wymagałoby od dyrektora i nauczycieli pewnej pracy i zaangażowania!
W szkole bywalam dość często, i na bieżąco wiedziałam co się dzieje ( o ile
uprzednio umówiony nauczyciel miał dla mnie czas, bowiem zdarzało sie, że
zapomniał, poszedł do domu, albo rozmawiał przez telefon komórkowy).
Nie należę do "ambitnych" rodziców, uważam, że oceniać nalezy sprawiedliwie.
Powodów do narzekań na osiągnięcia mojego dziecka też nie miałam - sprawdzian
po VI klasie zaliczył na 40 pkt ( na tyleż samo możliwych).
Nie twierdzę, że wszyscy nauczyciele są źle nastawieni do rodziców i leniwi (
przykłady mądrych ludzi, gotowych do współpracy mam w obecnej szkole), jednak w
poprzedniej każda krytczna uwaga była odbierana jako atak na szkołę i
nauczyciela( zaraz , najpóźniej następnego dnia nauczyciel dawał temu wyraz w
stosunku do dziecka).
Zaś przyznanie się do błędów........tu ogarnia mnie śmiech na wspomnienie
anegdotki, gdy jedna z matek na zebraniu pokazała zeszyt, w którym nauczycielka
poprawiła "agrafkę" na "agrawkę", argumentując, że mamy przecież "agraweczkę" (
mamy również słownik ortograficzny - jesli są wątpliwości).
Różni są nauczyciele, różni są rodzice i różni uczniowie. Opisałam konkretną
szkołę noszącą zaszczytny tytuł "Szkoły z klasą", która jest zaprzeczeniem
jakiejkolwiek klasy.
Nie neguję zasług nauczycieli w innych placówkach.
Uważam, że sekretariat akcji powinien sprawdzać i odnosić się krytycznie do
sprawozdań, a nie wierzyć w ciemno temu co wypisują dyrektorzy.
Także dlatego, aby mieć rzetelne porównanie szkoły Pani Zniesmaczonej i
opisywanej przeze mnie. Wierzę, że w tej pierwszej jest naprawdę dobrze, a
tytuł uzyskany dzięki uczciwej pracy.
Mam jednak pytanie - czy oby napewno chodzi nam o promowanie szkół na
podstawie sprawozdań, które zawierają nieprawdziwe fakty? Czy jest to uczciwe w
stosunku do tych, którzy mają mniej barwne, za to rzetelne?

słownik multimedialny a tłumaczenia

słownik multimedialny a tłumaczenia

czy warto kupic taki slownik- tłumacz? są rzeczwiscie pomocne w tłumaczeniu
kazdego typu tekstu? moze ktos moglby mi polecic jakis slownik hiszpansko-
polski albo chociaz wydawcę z renomą? z góry dziękuję.

Leave the bed

To nie jest żaden idiom, tłumacz "normalnie".
I może zainwestuj w jakiś porządny słownik albo zaprzyjaźnij się z guglem, bo
bardzo często pytasz na forum o bardzo proste rzeczy.
I nie raczysz podziękować za odpowiedzi i pomoc.

język turecki

Dzieki :) u mnie chyba bedzie o tyle latwo, ze mieszkam w Turcji wiele lat i
mowie dosc dobrze po turecku, ale chcialabym sobie uporzadkowac gramatyke,
jakos nie znalazlam na to do tej pory czasu. Oprocz tego inny jest turecki
codzienny a inny literacki i to rowniez chcialabym sobie podszkolic. Owszem
czytam ksiazki, gazety, umowy, ale sama takim jezykiem jeszcze nie umiem
poprawnie napisac, np. pisma urzedowego, podania, itp. choc i tak znajomi mnie
pocieszaja, ze mowie lepiej niz niejeden Turek ;)

Rowniez nauczylam sie jezyka sama :) i znam kilku innych samoukow tutaj
mieszkajacych. Jest to mozliwe, ale zgodze sie, ze bez praktyki z native
speakerem, czyli mezem w moim przypadku ;)), bez tv i gazet czy pracy w
srodowisku tureckim byloby mi bardzo ciezko... Bardzo pomocna jest znajomosc
innych jezykow, poniewaz ogolniedostepnych podrecznikow do nauki tureckiego po
polsku jak na lekarstwo (ja w ogole na takowy nie trafilam, ze slyszenia wiem,
ze jest jeden), a i slownik pozostawia wiele do zyczenia. Korzystalam z dwoch
podrecznikow, angielskiego i rosyjskiego. Pierwszy byl swietny do nauki slowek,
zwrotow, wyrazen, drugi do podstaw gramatyki, polska i rosyjska sa podobne i
latwiej jest zrozumiec niuanse.

Jakis czas temu chcialam sie zapisac na kursy tureckiego dla cudzoziemcow w
Istambule i dowiedzialam sie, ze...nie ma dla mnie grupy i musialabym brac
lekcje prywatnie, wiec zrezygnowalam. Mozliwe, ze w tym roku bede dluzej w
Polsce i chetnie bym sie wybrala na jakis kurs doszkalajacy, dzieki za
telefon.

Dostalam tez kilka propozycji pracy jako tlumacz, polski jest tu tak samo malo
popularny jak u nas turecki, na razie jednak realnie oceniam swoje mozliwosci,
ale kto wie moze w przyszlosci? dlatego pytam o te certyfikaty. Fajny zawod :)
czasem z koniecznosci tlumacze z ros. i ang. na turecki jakies niezobowiazujace
rozmowy albo oferty dla polskich firm, wiec moze warto zajac sie tym
profesjonalnie, tym bardziej, ze moja praca jest raczej dla mlodszych, a latka
leca :))

Wydawnictwo szuka tłumaczy

Jeszcze raz w sprawie probki
Jesli nadal zdarzaja sie sytuacje podobne do opisanej w pierwszym poscie, to
sadze, ze warto ku przestrodze napisac, jak powinien wygladac test i dalszy
rozwoj wypadkow - jesli wydawca zatwierdzi kandydature tlumacza.

Przechodzilam test tlumaczenia probnego tylko raz.
Byc moze od pocz. lat 90. cos sie zmienilo, moze cos umknelo pamieci.

Prosze o uzupelnienia i poprawki ponizszego zarysu.

Potrzebne papiery: krotki zyciorys z wypunktowanymi kwalifikacjami i ew.
dorobkiem w dziedzinie przekladu. Wydawca ze swej strony prosi o wypelnienie
przygotowanej przez siebie ankiety (dane osobowe, wyksztalcenie/zawod,
doswiadczenie w przekladzie, np. tytuly opublikowanych tlumaczen, ew.
specjalizacja w tlumaczeniu tekstow z danej dziedziny)

1. Przeklad probny odbywa sie w siedzibie wydawcy.

2. Wszyscy przystepujacy do tlumaczenia probnego dla danego wydawcy otrzymuja
identycznie brzmiacy tekst. Ten sam stopien trudnosci i rowne szanse.

3. Objetosc tekstu do tlumaczenia probnego nie powinna przekraczac 1 strony
mszp.

4. Tlumaczacy powinni miec na miejscu do dyspozycji slownik (moga przyniesc
wlasny)

5. Sprawdzenie przekladu powinno odbyc sie natychmiast po oddaniu tekstu
osobie zajmujacej sie kandydatami.

6. Kandydat na tlumacza powinien zostac poinformowany o wynikach i razem z
osoba odpowiedzialna za rekrutacje ma nie tylko prawo, ale i obowiazek
przejrzec swoj poprawiony przeklad i porownac z przekladem wzorcowym. Jesli
zostaly popelnione bledy, ma wiedziec jakie; mozna przedyskutowac, dlaczego
tak a nie inaczej przetlumaczony zostal dany fragment czy slowo.

7. Od sprawnosci organizatora i tego, czy test odbywa sie w okreslonym dniu i
godzinach zalezy, czy kandydat na tlumacza wyjdzie z wydawnictwa z umowa i
tekstem do przekladu, czy tez z informacja, ze zakwalifikowal sie do "puli
tlumaczy" i obietnica utrzymania z nim kontaktu.

8. Strony omawiaja warunki umowy( stawki, terminy, warunki platnosci szczegoly
techniczne, sugestie);

- wydawca ma obowiazek, np. w wypadku tlumaczen encyklopedii czy przewodnikow,
przekazac tlumaczowi pisemne wytyczne do przekladu tekstu

8. Moze sie zdarzyc, ze tlumacz opusci wydawnictwo z tekstem do przekladu, ale
bez umowy.

Jednak w takich sytuacjach solidny wydawca prosi, aby bron Boze
NIE ZACZYNAC PRACY PRZED OTRZYMANIEM 2 EGZEMPLARZY UMOWY O DZIELO, PODPISANYCH
PRZEZ WYDAWCE. Jesli tresc umowy jest zgodna z ustaleniami stron, tlumacz
podpisuje oba egzemplarze, 1 egz. zatrzymuje dla siebie, drugi przekazuje
wydawcy.

I wtedy mozna juz zabrac sie do pracy.

słowniki multimedialne a tłumaczenie

słowniki multimedialne a tłumaczenie
czy warto kupic taki slownik- tłumacz? są rzeczwiscie pomocne w tłumaczeniu
kazdego typu tekstu? moze ktos moglby mi polecic jakis slownik hiszpansko-
polski albo chociaz wydawcę z renomą? z góry dziękuję.

The Scorpions "Wind of Change"

The Scorpions "Wind of Change"
TO CHYBA JAKIŚ GŁUPI ŻART ALE PRIMA APRILIS BYŁ MIESIĄC TEMU!!!!
Zwolnić mana, za obrażanie fanów zespołu Scorpions. Tak Scorpions a nie the
Scorpions. Wind of change to jedna ze słynniejszych, piękniejszych i
najbardziej lubianych utworów zespołu, a tu go zjechano jak pioseneczkę,
niech Man się rzuci na tłumaczenie dsco polo na anglika, a nie na tłumaczenie
poważnych tekstów, żebyu dosłownie przetłumaczyć utwór to wystarczy wziąć
przedszkolaka i dać mu słownik, albo najgłupszy program do tłumaczenia. Co to
za przytyki, jak tłumacz nie rozumie sensu utworu (a nie rozumie, bo
tłumaczenie jest stricte słownikowe) to niech się za robote nie bierze.
Zresztą chyba w życiu tego utworu nie słuchał tak naprawda, bo gwiżdżą w nim
3 razy a nie dwa. Jaka niekonsekwencja logiczna, ty lepiej posłuchaj tej
piosenki. Uwag ci nie wybaczę bo są kompletnie bez sensu. Polecam Ci tłumaczu-
słowniku przejżenie serwisów o zespole i zobaczenie jak zrobili to prawdziwi
fani Scorpionsów, że ma to sens, da się to zaśpiewać po polsku (twojej wersji
się nie da) i że trzeba rozumieć muzyke zespołu, zeby brać się za
tłumaczenia. I daruj sobie komentarze tłumaczu, bo GW nie czytają idioci. I
CO TO ZA HASŁO PIOSENKA NIE NA TE CZASY - KORONNY DOWÓD, ŻE NIE ROZUMIESZ
UTWORU - JAK NAJBARDZIEJ NA NASZE CZASY. ALE CÓZ DLA CIEBIE - TŁUMACZU(...) -
LICZY SIĘ TYLKO SENS LOGICZNY I POPRAWNOŚĆ GRAMATYCZNA, POLECAM ZMIEŃ PRACĘ
NA WYKŁADOWCĘ Z LOGIKI ALBO GRAMATYKI, A NIE RANISZ NAJWIĘKSZE UTWORY XX
WIEKU POCZYNAJĄC OD NAZWY ZESPOŁU A KOŃCZĄC NA ILOŚCI DZWIĘKÓW W TLE!!!"
DZIEKI TOBIE REZYGNUJĘ Z CZYTANIA DUŻEGO FORMATU, BO DO TEJ PORY MOŻNA BYŁO
ZNIEŚĆ JAKOŚ TE DOCINKI ALE TU TŁUMACZU(...) PREGIĄŁEŚ MAKSYMALNIE!!!
POCZYTAJ JAK DOCENIANO UTWÓR, KIEDY, DLACZEGO I PO CO GO NAPISANO I PRZY
OKAZJI HISTORIĘ ZESPOŁU NO I NAUCZ SIĘ JEGO NAZWY. A JAK SKOŃCZYSZ NAPISZ
SCORPIONSOM PRZEPROSINY I ICH FANOM TEŻ, ZA OBRAZE ICH JEDNEGO Z NAJWIĘKSZYCH
JAK BY NIE BYŁO DZIĘŁ!!!

Firma Ectaco

Firma Ectaco
Mam pytanie do szanownych forumowiczów: Czy ktoś robił zakupy już przez
internet w Firmie Ectaco? Mam zamiar kupić od nich tłumacz ang.- polski
(słownik elektroniczny)

Słownik i tlumacz on-line hiszp.-pol

Słownik i tlumacz on-line hiszp.-pol
Kochani, czy znacie jakis slownik on-line hiszpansko-polski lub polsko-
hiszpanski? a moze jest jakis tlumacz on-line (tlumaczacy zdania w tych
jezykach)

chodze do szkoly w NL:)kurs holenderskiego:)

Pierwsze kroki w jezyku niderlandzkim
Aretse, fajnie, ze dostalas sie na dosc intensywny kurs ( 3 godziny dziennie 5
razy w tygodniu to juz cos). Ja w ogole nigdy zadnego kursu niderlandzkiego nie
mialem. Nie bylo wtedy nawet slownika – korzystalem z uzyskanego od czeskich
przyjaciol malego ( kieszonkowego) slowniczka niderlandzko-czeskiego (
autorstwa dr Boutelje). Kilka miesiecy uczylem sie sam
( z wymowa pomagala mi mlodsza siostra chodzaca wtedy do holenderskiej
podstawowki).
Potem dwa razy w tygodniu pomagal mi tlumacz firmy, w ktorej pracowalem jako
monter.
Facet byl juz emerytem i troche sobie dorabial tlumaczeniami – znal 7 jezykow,
ale zadnego slowianskiego ( specjalizowal sie we francuskim, o ktorym nie mam
zielonego pojecia).
Fantastyczny facet - jego hobby byly rodziny panujace ( napisal na ten temat
nawet ksiazke).
Mial dla mnie dwa razy w tygodniu po pol godziny czas. Po chyba dwoch latach
poszedlem do szkoly, holenderskiego MTSu ( do trzeciej klasy wieczorowki). Bez
specjalnych problemow dalem sobie rade . Potem poszlo juz piorunem.
Wielka pomoca byla dla mnie ksiazka…”Zly” Tyrmanda. Wyszla wtedy w
niderlandzkim tlumaczeniu – a ze w oryginale czytalem ja kilka razy, sluzyla mi
jako swego rodzaju slownik.
Przez pierwsze kilkanascie lat w Nl staralem sie czytac ksiazki w stosunki
1:3 – tj. na trzy holenderskojezyczne jedna polska. “Odkrylem”wtedy Jerzego
Kosinskiego , ktory w tym czasie byl w Polsce na indeksie, mam tez Gomrowicza,
Hlaske, Andrzejewskiego , Lema w tlumaczeniu. Latwiej mi sie czytalo, niz
autorow nieznanych mi po polsku – chociaz mam dotad w domu cala kolekcje Jamesa
Bonda czy “The Saint” ktore w zwiazku z nieskomplikowanym jezykiem nie byly
jezykowym problemem.

Klapy tłumaczy.

Ojoj, trzymajcie mnie, recenzent w GW tlumaczy ...
dzis "oldboya" jako "stary chlopiec"! Powinno byc "absolwent". Ktos mu dal
slownik do reki i on przeczytal, ze "old" to stary, a "boj" to chlopiec.
Kolejny "deszczowy" tlumacz!!!

Tęsknię za nim...

Oj dobrze geniuszu , że Ty wiesz co napisałaś:) Nie będę ułatwiac Ci zadania.
Słownik do reki i tłumacz to co skopiowałaś:)

Tłumacz na etacie

Tłumacz na etacie
Przepraszam, ale ten artykuł wprowadza czytelników w błąd. Nie bardzo wiem,
czemu ma służyć?

Nawet jeżeli opisywana w nim pani Agata jest ewenementem, normy dzienne
tłumaczenia tekstów są znacznie niższe.

Zawodowcy standardowo zakładają góra 10 stron dziennie, mimo że w porywach owe
40 także zrobią, ale bzdurą jest zakładanie, że będą taką ilość tekstu
tłumaczyć dzień w dzień i to w osiem godzin. Do tego pierwsa część tego
twierdzenia jest prawdziwa, kiedy tłumaczą tekst w 100% mieszczący się w ich
specjalizacji i z bardzo dobrze napisanego oryginału. Wystarczy, że trafi się
akapit poruszający zupełnie inną dziedzinę i niestety tempo spada, bo trzeba
nieco poszperać. Pracę dodatkowo spowalnia bełkotliwość oryginału, a coraz
częściej "oryginały" (szczególnie anglojęzyczne) pisane są naprawdę
bełkotliwie przez ludzi nie umiejących klarownie przelać swych przemyśleń na
"papier" dlatego że albo są technikami a nie pisarzami, albo angielski jest
ich drugim lub trzecim z rzędu językiem.

Opowieść o słowniku jest rzewna, ale jeżeli ktos nie rozumie tekstu, który
tlumaczy, słownik na wiele się nie przyda. Wystarczy posłuchać tłumaczeń
filmów w TV - choćby z ostatniej soboty, gdzie sterownia budynku (lub
dyspozytornia, tudzież ośrodek sterowania jak kto woli) przetłumaczono na
"salę kontroli urządzeń" (przynosili tam grzejniki do kontroli, czy jak? -;]),
a bransolety z ładunkiem wybuchowym na "obręcze" (usiłowałem dojrzeć owe
"felgi" na przegubach zakładniczek -;]).

Zawodowiec znacznie więcej wyszpera Googlem, niż w słownikach.

Tak, że jeszcze raz pytam, czemu ma służyć owa (dez)informacja?

(Tłumaczeniem param się od kilkudziesięciu lat i zdarza mi się zrobić 40 stron
dziennie, ale w naprawdę awaryjnych sytuacjach. Twierdzenie, że to norma,
świadczy o zerowym braku znajomości branży ze strony piszącego takie banialuki).

gdzie w necie tlumacz jezykowy?????

gdzie w necie tlumacz jezykowy?????
Moze ktos zna link na Tlumacza Jezykowego lub Slownik w roznych popularnych
jezykach.Bede wdzieczna za posty.

słowniki online

Polecam program Polski tlumacz, który jest translatorem, ale można
go też używać jako słownik.
www.polski-tlumacz.com

POMOCY...tlumaczenie tekstu , techniczne wyrazenia

W moim czasie tlumaczen technicznych istanialo cos takiego jak SLOWNIK i TLUMACZ
oraz KASA za tlumaczenie. Good luck and sorry to disappoint you!

PILNIE potrzebuje znaleść .....

PILNIE potrzebuje znaleść .....
PILNIE POTRZEBUJĘ ZNALEŚĆ W NECIE SŁOWNIK - TŁUMACZ POLSKO-TURECKI
PLISSSSSSSSS
PROSZE O POMOC

A może by tak TVP nadawała wywiady z Kaczyńskim

czy jest juz jakis slownik kaczo-polski ?
jezeli nie to zaden tlumacz nie podola.

pewna ciekawa rozmowa

Teraz sie tlumacz ,bo ci sie ludzie zaczynaja dobierac do
skory....wez otworz slownik Lumpie.....dowiesz sie wtedy ze LUMP
to polaczenie wszystkich zlych cech charakteru....ale od ciebie
nikt nie wymaga zebys to zrozumial buahahahahahahah

Poszukuje dobrego elektronicznego Translatora

Ja bym raczej radził zainwestować w dobry słownik papierowy - tłumacz
elektroniczny jest dobry dla osób, które wyjeżdżają na 2-dniową wycieczkę...

Polska nalezy do Ameryki Lacinskiej

Nie tlumacz sie juz,slownik i sie uczyc:)

Kudawa Zdruj luknij :?

jurcysiek napisał:

> chodzi o Kudawa zdruj o osrodek Jagusia . to jest prze granicy czeskiiej jak
> sie jedzie na klodzko

Jedno zdanie i az 8 bledów w nim!!!!. Jurcysiu, nam nie uzdrowisko, jeno
tlumacz, a tobie slownik potrzebny jest.

Pirackie oprogramowania

> Popytajcie się znajomych, ilu ma legalny software na kompie ?
> Myślę, że 10 do 15 procent.

Ja mam.

> I nie mówcie, że was nie stać. Linux nie kosztuje nic. Jest legalny. Tylko
> trzeba mieć otwartą głowę. A to już problem.
> MATOLY !!!!!!!!!!!!!

OK, jak mniemam Ty masz otwartą głowę i mi pomożesz.

W związku z zajęciami na uczelni potrzebuję środowiska Keil uVision - na wine
wiesza się co kilka minut, na qemu działa z prędkością spacerujacego żółwia.

Mój aparat cyfrowy ma oprogramowanie kontaktowe tylko na Windows. Bibliotego
gphoto2 go nie obsługuje; zdjęcia zrzucam dość często, mam z tego tytułu
"przebootowywać" się na Windows za każdym razem? Zresztą możliwości
oprogramowania firmowego Canona daleko przewyższają możliwości gphoto choćby z
najlepszym frontendem.

Programuję w Javie, zdaża mi się korzystać z dokumentacji, którą ktoś mądry
wydał w formacie html help (bardzo wygodne, nie powiem). Pod linuksa jest
przeglądarka plików tego formatu, działa tak, że pożal się boże...

Po godzinach dorabiam jako tłumacz (ang). Słownik z którego korzystam na wine
wiesza się co kilka minut...

Nie ma wtyczki do shockwave'a (nie mylić z flashem - do tego wtyczka jest) dla
przeglądarek linuksowych.

Sorry, po prostu tak się składa, że praca w Windows jets w moim przypadku
wygodniejsza i wydajniejsza. Nie twierdzę przez to, że tak jest w każdym
przypadku czy że Linuks jest zły (to taka uwaga dla tych, którzy nie orzumieją
słowa pisanego)

Windows (jak i całą masę innego oprogramowania Microsoftu) mam za darmo z
uczelni (MSDNAA) tak więc nie bardzo widzę powody, aby z niego nie korzystać.
Poza tym z Linuksa (Slackware) świadomie korzystam od 4 lat i mam wyrobione
konkretne zdanie nt. tegoż; żaden zakompleksiony oszołom anty-Microsoftowy nie
będzie mi mówił, co jest dla mnie dobre.

Pozdrawiam wszystkich

polecam stronkę tlumacz zdań ang-pol pol-ang

no cóż, jako tłumacz stwierdzam autorytarnie, że takie programiki to kit,
nadają się wyłącznie jako słownik elektroniczny, czyli do tłumaczenia
pojedynczych słów, ewentualnie znalezienia zwrotu, ale niczego więcej

ciasto dla przeczkolaków

nie tlumacz sie tylko siegnij po slownik i poucz sie razem z
przedszkolakami

Napisy do filmow...

> Ale ty insynuuowales ze koszta za niepelnosprawnych ponosi
> spoleczenstwo, takze w tym wypadku. tymczasem okazuje sie ze nie.

Ależ nawet jeżeli W TYM KONKRETNYM PRZYPADKU tak nie jest, to w ogóle dalej tak
jest. Np. konieczność porozumiewania się z lekarzem przez tłumacza wielu ludzi
od niego odstraszy, co spowoduje większe obciążenie innych lekarzy.

> Raz, masz wybor do jakiego lekarza sie udac, dwa nie zmieniaj
> tematu.

Mam i nie zmieniam. Wykazuję jedynie niedoskonałość takiej protezy podczas gdy
ty twierdzisz ze taki lekarz jest tak samo dobry jak inny.

> DO czapy, DO czapy - tlumacz takze potrzebuje zatrudnienia to raz,
> dwa, moze go zatrudnic sam lekarz - ktory zatrudnia takze
> recepcjonistke, pielegniarke, ksiegowa, sprzataczke itp - ich tez
> ma powyrzucac bo "pieniadze nie biora sie znikad"????
> a nawet jesli dostaje tlumacza za darmo z rzadu ( w co w takiej
> sytuacji bardzo watpie) to 1/ tlumacz takze potrzebuje zarobic na
> chleb.

Owszem. Więc albo tłumacz jest utrzymywany z podatków wszystkich, a więc
społeczeństwo dotuje niepełnosprawnego, albo lekarz utrzymuje go sam, więc mniej
zarabia.

> przeciez ja ciebie wcale nie obrazam. stwierdzilam fakt ze
> jestes 'clueless'.
> lepiej zajrzyj do Merriam Webster online jak nie wiesz co to znaczy,
> i zanim ty zaczniesz mnie malo kulturalnie objezdzac.

clueless [ˈkluːlɪs]
adj
ciężko myślący


Tak podaje mi słownik Collinsa który mam pod ręką. Piękny przykład jak zawodne
jest tłumaczenie z jednego języka na inny i dlaczego bezpośrednia komunikacja
jest lepsza. Chcesz być rozumiana w 100% poprawnie, pisz po polsku (co także
zaleca netykieta, jako że jesteśmy na forum polskim).

zwrot wielce klopotliwy...;-)

dziwne rady dajesz w takim razie...
"Postaraj sie o slownik, czy tak trudno zainstalowac emule i sciagnac sobie na
przyklad "slownik YDP - Langenscheidts Taschenwörterbuch"? Tylko mi nie
tlumacz ,ze nie masz czasu"

j.

Zakopane w szoku po pobiciu turystki na szlaku

Idz Bob'ku popracuj nad pisownia. W Gelsenkirchen tez da sie kupic slownik. I
nie tlumacz przyslow bo wyglada to glupio.

mam nowy expres cisnieniowy ;)

1) ajrzyj na strone int. firmy, moze jest cos
po polsku 2)tam sa obrazki i 3) wez slownik i tlumacz, az zrozumiesz
inaczej sie nie nauczysz jezyka

We will be burnin-mozecie mi to przetłumaczyc????

Słownik albo tłumacz internetowy i poszło, google wie wszystko, Bozia raczek nie
dała, zeby poszukac?

Gilbert czy jest "nadawalne" w PL?n/t

Gość portalu: eM napisał(a):

> > Z wyjątkiem imion staropolskich (słowiańskich) żadne nie jest uznane za
> > polskie, wszystkie są imionami zapożyczonymi. Anna, Jan, Tomasz czy
> Małgorzata
> > również.
>
> oczywiście, ale przecież wszystkie zapożyczenia przechodzą przez różne fazy
> asymilacji w języku docelowym, więc stawianie "Małgorzaty", "Gilberta" i
> powiedzmy "Dżesiki" w jednym rzędzie nie ma sensu. Trzy rózne imiona, trzy
> różne etapy zapożyczania, i chyba wszyscy czujemy różnicę.

Dżesikę zostawmy na boku, natomiast Małgorzata i Gilbert są nie tyle na różnych
etapach zapożyczania, co na różnych poziomach rozpowszechnienia, i na tym
polega różnica między nimi. Pierwsze zapisy Małgorzaty są w jezyku polskim o
jakieś 50 lat późniejsze od Gilberta - w obu przypadkach są to łacińskie
wersje. Małgorzata w wersji przypominającej dzisiejszą została zanotowana o
kolejne 175 lat później.

> > To zależy, z punktu widzenia jakiego tłumacza.
>
> To zależy bezpośrednio od wieku tłumacza.
> Kiedyś wymieniało sie imiona obce na polskie, tak że mamy "Anię"
> zamiast "Anne", "Mateusza" zamiast "Matthew" i "Małgorzatę" zamiast "Rachel".

Tyle było niekonsekwencji w stosowaniu tej zasady, że trudno uznać, iż zależy
to wyłącznie od wieku tłumacza.

> > Nie
> > wiem też, po co byłby taki słownik, jak "Słownik imion" Ossolineum,
> stanowiacy
> > w zamyśle pomoc dla tłumaczy i właśnie przedstawiający polskie odpowiedni
> ki
> > obcych imion, w tym Gilberta jako odpowiednik Gilberta.
>
> Obecnie – po nic. Jest tylko pamiątką po dawnych czasach, kiedy się używa
> ło
> jakichś odpowiedników. Teraz, idę o zakład, żaden tłumacz go nie używa.

Nie byłabym taka pewna, bowiem szereg imion nadal sie spolszcza albo tłumaczy
na inny język. Np. nie mamy Clovisa, tylko Chlodwiga (notabene tego akurat
przypadku nie ma chyba w tym słowniku, nie chce mi się sprawdzać); jest Julia
Druzylla, a nie Iulia Drusilla itp., itd. Nie każdy tłumacz to wie od szkoły
podstawowej, a jeśli nie wie, to musi sprawdzić. Również tłumacząc pracę o
starożytnym Egipcie na język angielski warto wiedzieć, że Ramzes to Ramesses,a
zaś na rumuński - że to Ramses.

> Podobno nietłumaczenie imion świadczy o współczesnej słabości języka
polskiego.

Bardzo możliwe. W takim jednak razie należałoby się zastanowić nad kierunkiem
związku przyczynowo-skutkowego.

Ktory slownik na CD jest dobry/najlepszy?

:( Strasznie drogi :(((

Co myslicie o tych, ktore sa polaczone z tlumaczami, niedawno np.
pojawil sie za 80 zl "Tlumacz i slownik 4,0" Warto? Wiem, ze
tlumaczenia sa beznadziejne, chodzi mi wylacznie o slownik.

Żargon, terminologia odnośnie nowotworów

Terminologia odnośnie nowotworów
Doskonały słownik polsko-angielsko-łaciński:
slownik.mesh.pl/index.php?gp=start
BARDZO polecam.
(Tłumacz medyczny, słowny, z Nowego Jorku)